Francja, Niemcy, Włochy... Gwiazdor Polonii Bytom może przebierać w ofertach

Zimowy transfer Jakuba Świerczoka wydaje się być przesądzony. To wcale nie oznacza jednak, że najlepszy strzelec pierwszej ligi nie zagra wiosną dla Polonii.
Zainteresowanie zdobywcą dwunastu goli dla Polonii jest rekordowe. Świerczok może przebierać w ofertach z wielu krajów. Pierwsza do walki stanęła jednak o niego Wisła Kraków. Z naszych informacji wynika, że prezes mistrzów Polski Bogdan Basałaj gościł już w tej sprawie w Bytomiu i złożył konkretną ofertę kupna napastnika.

To jednak nie koniec. Do klubu odzywają się menedżerowie reprezentujący kluby z czołowych lig europejskich. Informowaliśmy już o możliwości przejścia piłkarza do Sochaux. W grę wchodzi od niedawna także inny francuski klub FC Nantes. A może lepsza będzie Bundesliga? Świerczok jest przymierzany m.in. do Kaiserslautern. Z kolei jeden z włoskich menedżerów zapewnia, że oferta z klubu tamtejszej ligi to tez niemal pewnik.

Oczywiście, pozyskanie Świerczoka rozważają też wszystkie kluby z czołówki ekstraklasy. Nieoficjalnie wiadomo, że piłkarz wolałby - przed wyjazdem zagranicę - sprawdzić się w naszej lidze.

Ile Polonia mogłaby zarobić na transferze? Podobno uzyskanie kwoty wyższej niż milion złotych to formalność. Do tego bytomski klub mógłby zapewnić sobie procent od następnego transferu napastnika. Bardzo realny jest też scenariusz zakładający transfer Świerczoka i jego natychmiastowe wypożyczenie do... Polonii na rundę wiosenną.

Świerczok objawieniem pierwszej ligi

Świerczok robi furorę na boiskach I ligi. Trafia z niesłychaną regularnością. W pierwszych 12 meczach sezonu strzelił 11 bramek. W poprzedniej kolejce dołożył kolejne trafienie. W dodatku w meczach z Olimpią Grudziądz i GKS Katowice ustrzelił hatt-tricka.

Początki Świerczoka przypominają pierwsze lata kariery Roberta Lewandowskiego, który także w pierwszym sezonie w 1. lidze został królem strzelców rozgrywek. Następnie gwiazdor Borussii przeniósł się do Lecha, skąd trafił do Bundesligi.