Sport.pl

Był kiedyś taki klub - Odra Wodzisław. Co dziś porabiają związani z nim ludzie

Odra Wodzisław odeszła w zapomnienie, ale zdecydowana większość związanych z nią kiedyś osób wciąż działa w futbolu. Były spec od klubowych transferów właśnie sprzedał piłkarza do Bundesligi. Ale już na własny rachunek
Klub, który przez 14 lat nieprzerwanie występował w ekstraklasie, po spadku z niej w 2010 roku nie dokończył sezonu w I lidze. Spółka akcyjna została postawiona w stan upadłości. Kibice założyli własny twór piłkarski o nazwie KP Odra 1922 Wodzisław, który rozpoczął grę od najniższego, dziewiątego szczebla rozgrywek. Teraz nowi działacze rozważają przejęcie licencji występującego w grupie opolsko-śląskiej III ligi Startu Galmet Bogdanowice.

A co z tymi, którzy kiedyś w Odrze znaczyli bardzo wiele?

Ireneusz Serwotka. Prezes Odry w latach 1993-2010 z roczną przerwą między 2007 a 2008 rokiem. Odszedł z zarządu klubu po spadku z ekstraklasy. Obecnie członek zarządu PZPN, były członek zespołów: ds. strategicznego planu działania PZPN, ds. opracowania zasad rozdzielania środków finansowych na rzecz wojewódzkich związków piłki nożnej, ds. prowadzenia negocjacji z firmami bukmacherskimi oraz ds. opracowania preliminarza budżetowego PZPN na rok 2012. Uczestniczył w pracach komisji ds. budowy siedziby PZPN.

Marcin Bochynek. Trener, który wprowadził Odrę w 1996 roku do ekstraklasy i od razu osiągnął z nią największy sukces w historii klubu - trzecie miejsce. Po zwolnieniu z funkcji skauta w Górniku Zabrze w marcu 2010 roku, nie ma nic wspólnego z piłką. Jest emerytem górniczym, jego pasją są gołębie pocztowe.

Paweł Sibik. Jedyny piłkarz Odry, który zagrał na mundialu - w 2002 roku. Od czerwca zeszłego roku jest trenerem GKS-u Krupiński Suszec z ligi okręgowej. Drużyna po rundzie jesiennej zajmuje 3. miejsce w tabeli.

Edward Socha. Były dyrektor sportowy i były prezes Odry (od marca do listopada 2007), przez lata firmował skuteczną politykę transferową klubu. Obecnie menedżer FIFA. Ostatni głośny transfer, za którym stoi Socha, to przejście 19-letniego Jakuba Świerczoka z Polonii Bytom do 1.FC Kaiserslautern.

Ryszard Wieczorek. Zdobywca pierwszego gola dla Odry w ekstraklasie w meczu z Polonią Warszawa. Trener w latach 2001-2004 oraz 2008-2009. Za pierwszym razem praca w Odrze okazała się dla niego trampoliną do dalszej kariery. Za drugim - oznaczała sportową degradację. Do Wieczorka przylgnęła łatka trenera, który przyczynił się do spadku z ekstraklasy trzech śląskich klubów: Górnika Zabrze, Odry i Piasta Gliwice. Obecnie szkoleniowiec drugoligowego Energetyka ROW Rybnik.

Dariusz Kozielski. Były członek zarządu Odry i były prezes (od czerwca do września 2010). Najbardziej rozpoznawalny piekarz w kraju. Zasłynął ściągnięciem uznanych piłkarzy: Mauro Cantoro, Brasilii i Arkadiusza Onyszki, którzy mieli uratować ekstraklasę dla Wodzisławia. Zadanie się nie powiodło, a Odra utonęła w długach. Potem Kozielski był przez pewien czas współwłaścicielem Zagłębia Sosnowiec i właścicielem GKS-u 1962 Jastrzębie. Zapowiada, że niedługo wróci do futbolu.

Mauro Cantoro. Najgłośniejszy i jeden z najdroższych transferów w historii Odry. - Nie jestem na wakacjach. Mam zadanie do wykonania, i tylko to się liczy - mówił Argentyńczyk, wychowanek Velez Sarsfield, pięciokrotny mistrz Polski z Wisłą Kraków. Transfer okazał się kompletnym niewypałem. Obecnie gra w III lidze argentyńskiej w Deportivo Moron.

Jan Woś. Piłkarz, nazywany ikoną Odry (rozegrał dla niej w ekstraklasie 264 spotkania) jest obecnie trenerem trzecioligowej Skry Częstochowa.

Andrzej Surma. Działacz Odry, który przyciągnął do klubu czeski kapitał. Mariaż z obcym inwestorem okazał się zgubą. Czeski właściciel nie był zainteresowany utrzymywaniem klubu z własnych pieniędzy w I lidze i dopuścił do jego upadku. Surma jest wiceprezesem A-klasowego LKS-u Polonia Łaziska i prowadzi własną firmę.

Franciszek Smuda. Pochodzącego z Lubomi w powiecie wodzisławskim trenera kadry narodowej z Odrą łączy wiele. Pod koniec lat 60. bronił jej barw, a w 2004 roku został na pół roku trenerem zespołu z zadaniem utrzymania go w ekstraklasie. Cel osiągnął, ale dopiero po barażach z Widzewem Łódź. Bilans w Odrze Smuda miał jednak niekorzystny: wygrał cztery mecze, dwa zremisował, aż dziewięć przegrał.



Więcej o: