PZPN zmiękł. Rybnicki klub nie musi śpieszyć się z poszerzaniem boiska

Energetyk ROW-u Rybnik miał ze względów licencyjnych dokonać w przerwie zimowej prac związanych z poszerzeniem niewymiarowej płyty boiska na stadionie przy Gliwickiej, na którym drugoligowcy rozgrywają swoje mecze ligowe. Okazuje się, że wymagania licencyjne zostały ?poluzowane?.
Przed startem rozgrywek w II lidze stanowisko PZPN w tej sprawie wydawało się nieprzejednane.

- Mieliśmy zastrzeżenie do murawy, która musi zostać poszerzona [wymagane wymiary boiska piłkarskiego ogranicza tor żużlowy okalający płytę - przyp. red.]. Rundę jesienną mogą zagrać bez przeszkód, później muszą wykonać stosowne prace związane z płytą - mówił w czerwcu Krzysztof Smulski, przewodniczący Komisji ds. Licencji Klubowych II Ligi.

Prace jednak się nie rozpoczęły. - Jesteśmy w fazie projektowej. Nie uchylamy się od tego, ale wszystko komplikuje fakt, że będzie się to wiązało z przebudową toru. Oglądałem wstępne plany oraz mapy i okazuje się, że doszło dużo dodatkowych robót ziemnych. Trzeba będzie przekładać jakieś kable, których nie może być pod torem, instalację wodną, kanalizacyjną. Dlatego trudno będzie zrobić to w tym roku - wyjaśnia Grzegorz Janik, prezes Energetyka ROW-u Rybnik.

Okazuje się, że PZPN dziś już nie jest tak stanowczy i znajduje zrozumienie dla argumentów rybniczan. - Na Rybnik trzeba spojrzeć inaczej. Ten stadion jest zupełnie porządnym obiektem. Na razie grają w II lidze, więc trudno, żebyśmy robili z tego wielki problem. Zobaczymy przy nowym procesie licencyjnym - mówi Smulski.

Podyskutuj o rozgrywkach w naszym regionie na Facebooku Śląsk - Sport.pl »