Piłkarze ROW-u przegrywają pierwszy sparing. Trzy treningi dziennie to żadne usprawiedliwienie

Drużyna rybnickiego drugoligowca dopiero w siódmym meczu kontrolnym rozegranym tej zimy znalazła pogromcę. Okazał się nim lider trzeciej ligi, Rozwój Katowice.
Dla rybniczan było to spotkanie kończące sześciodniowy obóz przygotowawczy. Mecz odbył się jednak nie w samym Kamieniu, a w centrum Rybnika, na boisku MOSiR-u.

Trener Ryszard Wieczorek mówi, że przyczyn porażki nie należy upatrywać w ciężkich treningach, jakie w trakcie tygodnia aplikował swoim graczom. A zdarzało się, jak choćby w piątek, że piłkarze ROW-u trenowali aż trzy razy. - To nie jest powód naszej przegranej. Mecz był otwarty, wyrównany, równie dobrze my mogliśmy wygrać. Zagraliśmy całkiem dobrze. Ale to katowiczanie strzelili o jednego gola więcej - komentuje Wieczorek.

- Warunki do gry nie są ostatnio komfortowe. Dzisiaj murawa była bardzo śliska. Ale drugoligowcy powinni sobie radzić z różnymi przeciwnościami losu, kształtować w takich warunkach swoje charaktery. Na wyjazdy do ciepłych krajów jeszcze Rybnika nie stać, ale myślę, że w przyszłości będziemy z tego korzystać - dodaje szkoleniowiec ROW-u.

W spotkaniu z Rozwojem Wieczorek dał odpocząć najskuteczniejszemu strzelcowi drużyny w zimowych sparingach, Marcinowi Pontusowi.

Następny sparing ROW rozegra w środę. O godzinie 16.30 zmierzy się w Rybniku z Ruchem Radzionków.

Energetyk ROW Rybnik - Rozwój Katowice 1:2 (0:0)

Bramki: 0:1 Hajduk (72.), 0:2 Lis (85. karny), 1:2 Gajewski (88.)

Energetyk ROW: (I połowa) Łobaczewski - Andraszak, Wrześniak, Szary, Kachel - Semeniuk, Wójcik, Bonk, Szatkowski, Wieczorek - Gładkowski; (II połowa): Łobaczewski - Janik, Grolik, Krotofil, Kasprzak - Cieślak, Jary, Gródek, Dzięgielowski, Gajewski - Olczak.

Podyskutuj o rozgrywkach w naszym regionie na Facebooku Śląsk - Sport.pl »