Bialscy trzecioligowcy tak przeszkadzali w grze rybniczanom, że... wygrali

W dziewiątym zimowym sparingu Energetyk ROW musiał uznać wyższość BKS-u Stal Bielsko-Biała.
Ryszard Wieczorek, szkoleniowiec drugoligowca, przyznał po sparingu, że był to cenny materiał do analizy. - W rundzie wiosennej w wielu meczach, szczególnie tych początkowych u siebie, będziemy zmuszeni prowadzić grę. Dlatego w spotkaniach kontrolnych staramy się konstruować atak pozycyjny - mówi Wieczorek. W starciu z BKS-em nie wychodziło to najlepiej, bo przeciwnik dwa gole zdobył po kontratakach. - Trzeba jeszcze nad tym pracować. Musimy nauczyć się zabezpieczać szybkie ataki rywala - podkreśla trener rybnickiej drużyny, który przez większą część spotkania dał pograć mniej doświadczonym zawodnikom.

Ocena rywala? - Skutecznie nam przeszkadzali, aczkolwiek pod względem organizacji gry wyglądali całkiem dobrze - przyznaje rybnicki szkoleniowiec.

Dodajmy, że po dłuższej przerwie spowodowanej kontuzją w rybnickim zespole zagrał Kamil Kostecki. Z powodu choroby w sparingu nie wystąpił Mateusz Szatkowski, natomiast ze względu na drobne urazy pauzowali Rafał Andraszak oraz Janusz Wrześniak.

Energetyk ROW Rybnik - BKS Stal Bielsko-Biała 1:3 (0:1)

Bramka dla ROW-u: Pontus (68.)

Energetyk ROW: Gocyk - Janik, Grolik, Szary, Kachel - Cieślak, Gródek, Wójcik, Gładkowski, Gajewski - Olczak; (od 60. minuty) Łobaczewski - Janik, Jary, Krotofil, Kasprzak - Semeniuk, Dzięgielowski, Bonk, Kostecki, Wieczorek - Pontus.

Podyskutuj o rozgrywkach w naszym regionie na Facebooku Śląsk - Sport.pl »