Mały Kowal dumny z Jankowskiego. Napastnik Zagłębia jak "Wielk Szu"

Rafał Jankowski, piłkarz z Sosnowca, to najskuteczniejszy napastnik drugiej ligi. Za jego gole ściskają kciuki nie tylko nad Brynicą.
Jankowski pochodzi z Kowala, małego miasteczka w kujawsko-pomorskim. To właśnie w miejscowym klubie Kujawiak Kowal uczył się grać w piłkę.

Co ciekawe, skarby kibica podają, że Jankowski urodził się w pobliskim Lubieniu Kujawskim. - Tylko dlatego, że tam była porodówka. To nasz chłopak! Kowal jest z niego dumny. Znam mamę Rafała, a z nim rozmawiałam bodaj w styczniu. Życzyłam mu bramek. A co? Już zdążył strzelić? - uśmiecha się Bożena Wyżykowska, zastępca burmistrza Kowala.

Jankowski trafił do siatki rywala w meczu z Chrobrym Głogów (1:1) . Jego gol przesądził o cennym remisie na boisku wicelidera rozgrywek.

- Rafał ma instynkt. Piłka go szuka, a gdy już mu spadnie na nogę, to on dobrze wie, co z nią zrobić. Był taki moment w meczu w Głogowie, że zwątpił w tę bramkę. Gdy jednak znalazł się w dobrej sytuacji, to zachował się jak trzeba. Po tym poznać klasę piłkarza - chwali trener Jerzy Wyrobek.

Jankowski, który przed meczem w Głogowie miał na swoim koncie 13 bramek, obawiał się, że trzynastka okaże się pechowa i ugrzęźnie na tej liczbie na dłużej.

- Cieszę się, że ta trzynastka już minęła. Powinienem uciec od tej liczby już na koniec jesieni w Kaliszu. Miałem wtedy dobre okazje, które jednak zmarnowałem - wspomina piłkarz, który trafił do Zagłębia dzięki trenerowi Piotrowi Stachowi. Ten wypatrzył go w barwach MKS-u Kutno, dla którego Jankowski zdobył 23 gole i został królem strzelców III ligi łódzko-mazowieckiej.

- My tu trzymamy kciuki za swoich. Pewnie pan wie, że z naszego miasta pochodzi król Kazimierz Wielki, ale także i Jan Nowicki, filmowy aktor, słynny "Wielki Szu" - mówi Wyżykowska.

Czy Jankowski zrobi piłkarską karierę i rozsławi Kowal dzięki grze na boiskach ekstraklasy? - Życzę mu jak najlepiej. Niech się chłopak promuje. Słyszałem już głosy, że stylem gry przypomina Arkadiusza Piecha z Ruchu. Pewnie nie jest tak szybki, ale rzeczywiście coś tych piłkarzy łączy. Doceniam pracowitość Rafała i fakt, że pomaga drużynie nie tylko w ataku, ale angażuje się też w akcje w defensywie - podkreśla Wyrobek.

Podyskutuj o rozgrywkach w naszym regionie na Facebooku Śląsk - Sport.pl »


Więcej o: