To nie żart! Ruch Autonomii Śląska chce zmiany nazwy klubu z Bielska-Białej!

Do bielskiego ratusza wpłynęło pismo od Ruchu Autonomii Śląska. politycy RAŚ domagają się... zmiany nazwy Podbeskidzia!
W liście do prezydenta Bielska-Białej RAŚ domaga się zmiany nazwy beniaminka ekstraklasy! Zamiast Podbeskidzia proponują powrót do nazwy BBTS.

"Uważamy, że powrót do uprawnionej, chwalebnej, kojarzącej się z ponad stuletnią tradycją, a nade wszystko politycznie neutralnej nazwy BBTS Bielsko-Biała otworzy bielski klub dla nowych kibiców, , których obecna nazwa zniechęca. Prosimy panie prezydencie, by - jako Pierwszy Obywatel Bielska-Białej - i zarazem kibic piłkarski - rozważył Pan nasz apel!" - piszą członkowie RAŚ. Pod listem podpisało się trzech przedstawicieli RAŚ z Koła "Śląsk Cieszyński", m. in. przewodniczący Grzegorz Szczepański.

- To nie jest żart. Taki list faktycznie wpłynął do Ratusza. Przedstawiciele RAŚ dostaną od nas odpowiedź - zapowiada Tomasz Ficoń, rzecznik Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej.

O komentarz poprosiliśmy Janusza Okrzesika, byłego prezesa Podbeskidzia, a jednocześnie twórcę nazwy Podbeskidzie.

- RAŚ dzieli, a Podbeskidzie łączy. Podbeskidzie to klub który powstał z połączenia kilku innych, które w pojedynkę były w połowie lat 90. zbyt słabe, by przetrwać, a co dopiero awansować na szczyt piłkarskiej hierarchii. Łączy ludzi z różnym życiorysem, pochodzeniem, poglądami politycznymi. To właśnie połączenie, współpraca ludzi z Ceramedu, DKS, BBTS leżała u podstaw późniejszego sukcesu bielskiej piłki. RAŚ tego nie pojmuje, bo metodą RAŚ jest podział, konflikt, jątrzenie. W tych kategoriach odbieram ten pomysł - komentuje Okrzesik.

- Podbeskidzie przyznaje się do tradycji BBTS, byliśmy nawet współorganizatorem obchodów 100-lecia klubu. Nikt w klubie nie chce o BBTS zapominać, BBTS jest jednym ze składników nowej tożsamości, jednak życie toczy się dalej i przyjmuje nowe formy. Nie dostrzega tego tylko RAŚ, który utkwił mentalnie w czasach sprzed stulecia i nie potrafi dostrzec i zrozumieć zmieniającego się świata. Na szczęście tożsamości klubowe czy regionalne nie powstają ani dlatego, że prezes tak chciał, ani dlatego że RAŚ chce zmiany - dodaje Janusz Okrzesik.