Blogerzy komentują: W sprawie Podbeskidzia RAŚ strzela samobója

Zgłoszona przez członków Ruchu Autonomii Śląska propozycja powrotu Podbeskidzia do poprzedniej nazwy sprowokowała do odpowiedzi byłego prezesa tego klubu, jednego z bielskich dziennikarzy oraz rzecznika tutejszego urzędu miejskiego.
Tekst o postulacie RAŚ koła ze Śląska Cieszyńskiego by zmienić nazwę klubu Ekstraklasy z Podbeskidzia na BBTS wywołał w internecie ogromne emocje i mnóstwo komentarzy.

RAŚ swoje pismo do prezydenta Jacka Krywulta zamieścił w internecie. Można go znaleźć TUTAJ

Odzew na pomysł jest ogromny. Janusz Okrzesik, były szef Podbeskidzia pisze na swoim blogu bez ogródek: "Czy przypadkiem zgłoszenie tej kuriozalnej propozycji nie ma związku z tym, że piłkarze Podebeskidzia ośmieszyli tydzień temu "miszczów" z chorzowskiego Ruchu, zabierając im pewne zwycięstwo i punkty? Już w przerwie jeden z piłkarzy Ruchu w TV zastanawiał się jak szybko strzelą trzecią i czwartą bramkę, a tu taki klops w drugiej połowie! Ruch został już dawno skolonizowany przez RAŚ, więc może to zemsta za ten remis? No cóż, takie jest życie, Ruch wygrał z "wielką" Wisłą, a nie potrafił wygrać z Podbeskidziem - i to z powodu samobója. Wygląda na to że RAŚ też lubi strzelać samobóje :-) "

W podobnym tonie o sprawie pisze na swoim blogu Michał Trela, dziennikarz z Bielska-Białej. "Do RAŚ nic nie miałem aż do tego momentu. Organizacja, która ma zabiegać o przywileje dla Śląska i Ślązaków? Czemu nie, niech zabiega. Skoro w tym regionie są takie nastroje, to dobrze, że ma kto je reprezentować. Ale co innego zabiegać o swoje, a co innego włazić do innych z butami. Gdyby każdy mógł się identyfikować z czym chce, nie byłoby w Bielsku antyśląskich nastrojów. A teraz? Jakakolwiek zmiana nazwy i symboli klubowych budziłaby olbrzymie protesty, ale zmiana, na którą naciskali Ślązacy? Większego samobója RAŚ strzelić sobie nie mógł. Jeśli miał hipotetyczne szanse na jakieś głosy na Podbeskidziu, to ta szansa właśnie dzisiaj przepadła." - czytamy na blogu Michała Treli.

W bielskim Ratuszu, który pismo otrzymał, przygotowują odpowiedź. - Zgodnie z KPA mamy 30 dni na odpowiedź i z pewnością w tym terminie RAŚ otrzyma nasze stanowisko. Sprawa zakrawa o absurd, a RAŚ z całą pewnością nie jest organizacją upoważnioną do wydawania opinii na temat tego czy nazwa danego klubu jest odpowiednia czy też nie - mówi Tomasz Ficoń, rzecznik bielskiego Urzędu Miasta.