Misja trenera Wyrobka w Zagłębiu dobiegła końca [KOMENTARZ]

Doświadczony szkoleniowiec nie odmienił pewnie zmierzającego w piłkarski niebyt Zagłębia Sosnowiec.
Zespół ze Stadionu Ludowego rozpoczął wiosnę w koszmarnym stylu. I to już nawet nie chodzi o marne zdobycze punktowe (dwa punkty w czterech meczach), ale sposób gry.

Gdy zimą pisaliśmy, że strata Adama Mójty (dziś Warta Poznań) i Patryka Stefańskiego (GKS Katowice) zaważy na przyszłości drużyny, w klubie uspokajano, że znajdą się następcy. Nie znaleźli się.

Zagłębie gra gorzej, niż jesienią. Akcjami rządzi przypadek, piłkarzom brakuje szybkości, a drużynie - woli walki i wiary we własne siły.

Fakt, Zagłębie nie traci już tylu bramek, co w pierwszej rundzie, ale też przestało je zdobywać. Jeden gol w czterech meczach najlepiej świadczy o sile ofensywnej najsłabszej drużyny drugiej ligi.

Trener Jerzy Wyrobek, który miał odmienić grę Zagłębia, cierpi na ławce tak samo, jak kibice na trybunach. Szkoleniowiec powtarza, że jeszcze nie wszystko stracone, a trenerzy drużyn, które jedna za drugą wywożą z Ludowego komplet punktów, wtórują mu twierdząc, że "klub z takimi tradycjami spaść nie może".

Oczywiście, że może i moim zdaniem spadnie. Może już dziś warto pomyśleć o tym, kto będzie grał w Zagłębiu w przyszłym sezonie w trzeciej lidze śląsko-opolskiej? Trener Wyrobek na pewno nie będzie budował tej drużyny.

Ekstraklasa, I liga, II liga... Podyskutuj o tym na Facebooku Śląsk - Sport.pl »


Decyzja jest trudna, bo nadzieja na utrzymanie jednak się tli. Po przegranym meczu z Górnikiem Wałbrzych plotkowano, że Wyrobka zastąpi Andrzej Orzeszek, były trener Zagłębia, związany obecnie z Górnikiem Zabrze.

Inna plotka głosi jednak, że nowy zespół będzie budował Piotr Pierścionek - też były trener zespołu z Ludowego, a dziś szkoleniowiec Orła Balin.

A jak będzie naprawdę? Dobra informacja jest taka, że w Sosnowcu jednak myślą o przyszłości i ewentualny spadek nie będzie oznaczał upadku klubu.