Władysław Siech nie żyje. Odszedł człowiek o "najmocniejszym kopycie" w Polsce

Władysław Siech - najstarszy piłkarz z Zagłębia Dąbrowskiego zmarł w czwartek w wieku 92 lat.
Były piłkarz i trener (specjalista od awansów) był barwną postacią. Jego życie to gotowy scenariusz na film. Spotkaliśmy się dwa lata temu. Z pasją i ze szczegółami opowiadał o swojej sportowej doli i niedoli. Mówił także o atomowym uderzeniu.

"Strzelałem masę bramek. Byłem jak automat, a kopyto miałem takie, że w Polsce mało kto mógł się ze mną równać. Raz tak przydzwoniłem w poprzeczkę, że piłka przeleciała całe boisko, a na koniec wpadła w ręce bramkarza, który stał po drugiej stronie boiska! Nie wierzy pan? Tak było!" - opowiadał, a potem z reporterem "Gazety" pojechał na boisko Czarnych Sosnowiec i jeszcze pozował do zdjęć.

TUTAJ historia jego sportowego życia

Pogrzeb Władysława Siecha - w kaplicy cmentarza komunalnego w Sosnowcu przy ulicy Wojska Polskiego - w najbliższy poniedziałek o godzinie 14.

Podyskutuj o rozgrywkach w naszym regionie na Facebooku Śląsk - Sport.pl »