Bramkarz Zagłębia rozżalony. "Piłka jest wredna"

W Sosnowcu kolejny mecz, który gospodarze muszą wygrać, żeby zachować szanse na utrzymanie w drugiej lidze. Na Stadion Ludowy przyjeżdża Chojnicznka.
Zespół z Chojnic w przerwie zimowej szykował się do skoku na pierwszą ligę. Wiosnę zaczął jednak równie bezbarwnie i nieskutecznie, co Zagłębie i szanse na awans znacznie się oddaliły. Za słabe wyniki zapłacił stanowiskiem trener Grzegorz Kapica.

Jesienią Chojniczanka ograła Zagłębie w przedziwnym spotkaniu. Sosnowiczanie prowadzili na boisku rywala już 3:0, ale potem stracili pięć bramek z rzędu.

Wydawało się, że Zagłębie wraca na właściwie tory po wygranej z faworytem z Legnicy, ale w ostatniej kolejce sosnowiczanie przegrali z Jarotą Jarocin.

- Po meczu z Miedzią każdy z nas był uskrzydlony. Niestety po raz kolejny się okazało, że piłka jest wredna - mówi Marcin Suchański, bramkarz Zagłębia. - Teraz musimy spiąć się i wygrać dwa spotkania przed własną publicznością - dodaje.

Po Chojniczance na Stadion Ludowy przyjadą Czarni Żagań. - Do końca sezonu zostało mało meczów [siedem - przyp. red] i każdy kolejny będzie ważniejszy od poprzedniego. Przed nami seria spotkań z rywalami, którzy walczą o utrzymanie. To one zadecydują o dalszych losach naszego klubu - podkreśla trener Jerzy Wyrobek.

Początek sobotniego meczu o godzinie 17.

Podyskutuj o rozgrywkach (nie tylko) w naszym regionie na Facebooku Śląsk - Sport.pl »