PZPN zapomniał o Zagłębiu. Co z licencją na drugą ligę?

Sosnowieccy piłkarze walczą o utrzymanie w drugiej lidze, a działacze toczą bój o licencję. Na razie wszyscy są pod kreską.
Zagłębie w ostatnich kolejkach gra zdecydowanie lepiej, ale do zachowania miejsca w drugiej lidze wciąż daleka droga. Sosnowiczanie muszą nie tylko przegonić Tura Turek (punkt straty), ale jeszcze liczyć na korzystne rozstrzygnięcia w pierwszej lidze.

W środę Zagłębie zagra o punkty w Kluczborku (godz.17). W pierwszej rundzie - w meczu rozegranym na Stadionie Ludowym - drużyny podzieliły się punktami (2:2). - W pierwszej rundzie drużyna MKS-u była bardzo fajnie poukładana. To była jedna z najlepszych drużyn w lidze - wspomina trener Zagłębia Robert Stanek.

Wiosną MKS jednak zawodzi. Pracę stracił trener Zbigniew Smółka. - Ta liga jest nieprzewidywalna. Zespół musi tworzyć kolektyw, wtedy da się wygrać z każdym - dodaje Stanek.

Piłkarze walczą na boisku, a prezes klubu Leszek Baczyński w PZPN-ie. Komisja Licencyjna ds. drugiej ligi przyznała pierwsze licencje na nowy sezon. PZPN opublikował w tej sprawie komunikat. Zagłębia nie ma w gronie drużyn z licencją, ale także i tych, które licencji nie dostały.

- Wniosek Zagłębia w ogóle nie był rozpatrywany - mówi Krzysztof Smulski, przewodniczący komisji. - Klub musi uzupełnić niezbędne dokumenty. Zajmiemy się tą sprawą 25 maja - dodaje.

Problemem są finanse. Stadion Zagłębia bez problemu spełni drugoligowe wymagania.