Przerwana seria zwycięstw "Cidrów". "Zostaliśmy sami"

Oświadczenie piłkarzy i trenerów Ruchu, którzy dzień przed meczem z Olimpią Grudziądz podzielili się z kibicami wiedzą na temat fatalnej kondycji finansowej klubu, raczej nie wstrząsnęło radzionkowską społecznością.
- Zero reakcji. Jesteśmy sami - mówił po środowym meczu trener Artur Skowronek.

Śląski klub walczy o przetrwanie. "Cidrom" brakuje pieniędzy na bieżące funkcjonowanie. Po sezonie ważne kontrakty będzie mieć tylko czterech zawodników. Ruch już nie zarobi - wzorem poprzednich lat - na sprzedaży utalentowanych zawodników, za jakich uchodzili Miłosz Przybecki czy bracia Michał i Mateusz Makowie.

"Cidry" muszą też szukać rezerwowego stadionu - co będzie drogo kosztować - gdyż na obiekt w Stroszku licencji już nie dostaną. W dokumentach, jakie klub przesłał do komisji licencyjnej, Ruch nie wskazał stadionu, na którym chciałby grać w nowym sezonie. - Zaznaczyliśmy, że rozmawiamy o wynajęciu dwóch obiektów [Bytom i Chorzów - przyp. red.] - mówi Marcin Wąsiak, członek zarządu.

Po czterech wygranych z rzędu i zapewnieniu sobie utrzymania na zapleczu ekstraklasy piłkarzom Ruchu włączył się tryb "profesor" - ten charakteryzuje się spokojnym rozgrywaniem akcji i raczej wyczekiwaniem niż naciskaniem na rywala, by ten w końcu popełnił błąd.

Taktyka okazała się trafiona, chociaż w przypadku gola Wojciecha Mroza trudno mówić, że ktokolwiek popełnił błąd. Piłka wpadła pod poprzeczkę po fantastycznym uderzeniu z woleja z około 30 metrów! - Do piłki ruszył też Piotrek Rocki, ale krzyknąłem mu, żeby zostawił mi piłkę i dobrze się stało, bo ta idealnie mi siadła - mówił Mróz.

Zawodnicy Olimpii, którzy nie są jeszcze pewni utrzymania, poruszali się po boisku żwawiej, ale wyraźnie brakowało im pomysłu, żeby ograć defensywę "Cidrów".

Udało się dopiero w doliczonym czasie gry, gdy po strzale głowę wyrównał Maciej Dąbrowski. - Pokazaliśmy charakter i walkę do końca. Niestety, wcześniej, już po raz kolejny, przespaliśmy pierwszą połowę - komentował zawodnik z Grudziądza.

- Raz szczęście daje, innym razem odbiera. Szkoda, że akurat teraz, gdy w klubie nie mamy powodów do radości - dodał Mróz.

- Żal przerwanej serii zwycięstw i to jeszcze w takich okolicznościach. Mimo wszystko drużynie należą się słowa pochwały. Zespół dobrze operował piłkę. Zabrakło tylko ostatniego podania - ocenił Skowronek.

Ruch Radzionków - Olimpia Grudziądz 1:1 (0:0)

Bramka: 1:0 Mróz (74.), 1:1 Dąbrowski (93.)

Ruch: Kiełpin - Mróz, Biernat, Kopacz, Kowalski - Radzio (64. Giesa Ż ), Dziewulski, Danielewicz, Muszalik, Rocki (91. Łopuch) - Tumicz (64. Cisse)

Olimpia: Wróbel - Kowalski, Staniek (88. Sulej), Dąbrowski, Abramowicz - Kryszak (63. Białek), Frańczak Ż , Dziedzic, Kłus Ż , Grischok - Cieśliński (52. Cieciura)

Sędziował: Jacek Zygmunt (Jarosław)

Widzów: 200

Wyniki 32. kolejki:

Ruch Radzionków - Olimpia Grudziądz 1:1 (0:0), Bogdanka Łęczna - Piast Gliwice 2:0 (1:0), GKS Katowice - Warta Poznań 0:3 (0:3) Wisła Płock - Polonia Bytom 0:2 (0:0), Flota Świnoujście - Olimpia Elbląg 2:1 (1:0), Dolcan Ząbki - Termalica Bruk-Bet Nieciecza 1:0 (0:0), Kolejarz Stróże - Sandecja Nowy Sącz 3:2 (1:2), Zawisza Bydgoszcz - Pogoń Szczecin 2:1 (0:0), KS Polkowice - Arka Gdynia 0:1 (0:0)

1.Piast Gliwice32 58 51-40
2.Zawisza Bydgoszcz32 56 46-36
3.Termalica Bruk-Bet 32 55 41-24
4.Pogoń Szczecin 32 55 49-30
5.Kolejarz Stróże 32 53 36-31
6.Bogdanka Łęczna 32 50 46-36
7.Arka Gdynia32 12 12 8 47-38
8.Ruch Radzionków32 47 41-42
9.Warta Poznań32 45 41-32
10.Flota Świnoujście 32 43 39-41
11.Olimpia Grudziądz32 40 42-39
12.Sandecja Nowy Sącz32 39 41-42
13.Dolcan Ząbki 32 39 39-46
14.GKS Katowice 32 38 33-35
15.Wisła Płock 32 9 7 16 36-44
16.Polonia Bytom 32 33 34-48
17.KS Polkowice32 29 36-58
18.Olimpia Elbląg32 18 27-63
W przypadku równej liczby punktów o kolejności w końcowej tabeli decydują bezpośrednie mecze