Zniknął piłkarz, który w lidze siał postrach rzutami wolnymi

Dariusz Kołodziej, jeden z najbardziej zasłużonych piłkarzy Podbeskidzia Bielsko-Biała, były gracz Górnika Zabrze, po karze za korupcyjną recydywę trenuje w okręgówce.
30-letni Kołodziej jeszcze na początku tego roku był w składzie Podbeskidzia. Potem został ukarany przez Wydział Dyscypliny Polskiego Związku Piłki Nożnej roczną dyskwalifikacją za korupcyjną recydywę. Piłkarz był zamieszany w proceder najpierw jako gracz Hutnika Kraków, a później Podbeskidzia.

Podbeskidzie niezwłocznie rozwiązało umowę z graczem. - Żal mi tego chłopaka. Był gówniarzem, gdy popełniał swoje czyny - krótko mówi trener Robert Kasperczyk, który jeszcze w czasach pracy w Hutniku Kraków też był zamieszany w aferę korupcyjną.

Na klubowym forum kibice dziwią się przede wszystkim temu, że klub odciął się od swego zawodnika. "Dlaczego nie renegocjowano mu kontraktu, nie wypożyczono na rok do Czech, żeby potem wrócił. Cokolwiek, dla zawodnika, któremu tyle zawdzięczamy i który tak długo był dla Nas tak ważny" - pisze jeden z internautów. "To ja się pytam dla kogo Kołek brał udział w tym procederze? Sam na to wpadł i zrobił to dla własnej korzyści? Z tego co wiem to klub jest odpowiedzialny za udział w korupcji, a Kołek był tylko jednym z elementów. Klub wykazał się niesamowitą hipokryzją" - dodaje inny.

W podobnym tonie o ukaraniu Kołodzieja mówi Janusz Okrzesik, były prezes Podbeskidzia. Przed laty to Okrzesik doprowadził do oczyszczenia bielskiego klubu z korupcji, sam zawoził niektóre osoby do prokuratury we Wrocławiu.

Okrzesik: - Szkoda mi tych chłopaków, bo ich odpowiedzialność za to co się wówczas działo w całej lidze jest śladowa, przypominają mi raczej pacjentów skazanych za łapówki dla lekarzy w sytuacji, gdy ordynator nadal trzepie kasę w prywatnym gabinecie.

Kołodziej trenuje z grającym w okręgówce zespołem Drzewiarza Jasienica. Myśli o grze zagranicą.

Gol Kołodzieja w meczu z Jagiellonią



Gol Kołodzieja w meczu z Odrą Wodzisław



Więcej o: