Sport.pl

Józef Wojciechowski szasta kasą, a śląski klub wciąż czeka na pieniądze!

Grunwald Ruda Śląska wciąż nie może zamknąć sprawy zysków z transferu Artura Sobiecha. Czwartoligowiec czeka na rozliczenie nie tylko z Ruchem Chorzów, ale i z Polonią Warszawa.
Przypomnijmy, że Grunwald, który wychował Sobiecha - reprezentanta Polski w kadrze na Euro - oddał go do Ruchu za darmo, ale zastrzegł sobie zysk w przypadku ewentualnego transferu na poziomie 30 procent.

Gdy dwa lata temu niebiescy sprzedali napastnika do Polonii Warszawa za milion euro w Rudzie Śląskiej wystrzeliły szampany. Na konto klubu miało wpłynąć 1,174 mln złotych, czyli więcej niż roczny budżet klubu.

Niebiescy niestety do dziś nie uregulowali całej sumy. Dariusz Smagorowicz, prezes Ruchu mówi o tej sprawie "wstydliwy dług". - Umowa przewiduje, że Ruch zapłaci całą sumę do 31 maja. Sam proponowałem czas do 30 czerwca. Prezes zasugerował jednak bardziej korzystną datę dla Grunwaldu - mówi Teodor Wawoczny, prezes rudzkiego klubu.

Ruch dzięki zdobyciu wicemistrzostwa Polski znacznie wzbogacił się dzięki wpływom z Canal+ i Ekstraklasy. Klub już otrzymał licencję na nowy sezon. - Jeżeli Ruch nie wywiąże się z umowy PZPN może jeszcze zweryfikować prawo do licencji - dodaje Wawoczny.

Co ciekawe Grunwald czeka jeszcze na pieniądze z Polonii Warszawa, która sprzedała Sobiecha do niemieckiego Hannoveru za około 1,2 miliona euro. - Z tego tytułu należy nam się tzw. wkład solidarnościowy za wyszkolenie piłkarza. Około stu tysięcy złotych - wylicza Wawoczny.

Józef Wojciechowski, majętny właściciel Polonii jest znany z tego, że łatwo sięga do kieszeni. Wiosną media donosiły, że wypłacił milion złotych odprawy zwolnionemu trenerowi Jackowi Zielińskiemu. Z Grunwaldem jednak wciąż się nie rozliczył. - Czekamy już piąty miesiąc. Po ostatnich rozmowach z działaczami Polonii wydaje mi się, że sprawa jest na dobrej drodze, a jej finał blisko - kończy prezes Grunwaldu.

Podyskutuj o rozgrywkach w naszym regionie na Facebooku Śląsk - Sport.pl »


Więcej o: