Trener Zagłębia dziękuje niedowiarkom. Za co?

Sosnowieccy piłkarze są ostatnio zaprawieni w bojach o życie. Czy w sobotę wyjdą zwycięsko z najważniejszej próby, czyli meczu z Turem Turek?
Na Stadion Ludowy przyjeżdża zespół, który rywalizuje z Zagłębiem o utrzymanie w drugiej lidze. - Nasz rywal to nie jest przypadkowa drużyna. Oczywiście chcemy przedłużyć nasze serie [pięć spotkań bez porażki, cztery zwycięstwa z rzędu na własnym terenie, cztery mecze bez straty gola - przyp. red], ale to wymaga walki. Przyjdzie nam zmierzyć się z zespołem, który wygrał w Głogowie (4:0) czy pokonał Miedź Legnica (3:2). Nie wyjdziemy na murawę po to, żeby rzucić się na rywala. Nie będzie miejsca na błąd. Musimy zagrać z głową i rozważnie. Tak jak w ostatnich spotkaniach - podkreśla Robert Stanek.

Sosnowieccy piłkarze są przygotowani do spotkań o tak dużą stawkę. - Te najważniejsze mamy co chwilę od połowy marca - zaznacza drugi trener Zagłębia.

- Chciałbym podziękować wszystkim kibicom, którzy w nas wierzą, ale także niedowiarkom. To oni zmotywowali nas do sięgnięcia po najgłębiej skryte rezerwy - dodaje.

Początek spotkania o godzinie 17.