Cztery gole w sparingu Podbeskidzia z Wisłą. Tysiąc widzów w Dankowicach.

W Podbeskidziu zabrakło kilku zawodników linii obrony. Wisła zagrała w mocno rezerwowym ustawieniu. Skończyło się remisem.
Mecz rozegrano we wsi Dankowice, gdzie na trybunach zjawiło się około tysiąca widzów. Decydującą o remisie bramkę w ostatnich sekundach spotkania zdobył dla Górali Mariusz Sacha. Bielszczanie zagrali w stosunkowo mocnym ustawieniu (z Sylwestrem Patejukiem, Richardem Zajacem i Robertem Demjanem), rywale przeciwnie - w zespole Michała Probierza przeważali gracze rezerwowi, ponadto testowani byli m.in. Damian Buras z Hutnika Nowa Huta oraz Jakub Bartosz i Jakub Sypniewski z zespołu juniorskiego.

Podbeskidzie Bielsko-Biała - Wisła Kraków 2:2 (1:2)

Bramki: 1:0 Nowak (16.), 1:1 Quioto (36.), 1:2 Quioto (41.), 2:2 Sacha (90.)

Podbeskidzie: Zajac - Nather, Byrtek, Sourek, Król - Ziajka, Łatka, Gołuch, Nowak, Patejuk - Demjan. Grali także: Sacha, Reiman, Malinowski, Mikoda, Bujok, Nagi, Wojtasik, Bąk.

Wisła: Miśkiewicz - Jakub Bartosz, Czekaj, Arian, Żemło - Iliev, Jirsak, Buras, Wilk, Ricardinho - Quioto; Grali ponadto: Sypniewski, Piwowarczyk, Małecki, Kamiński, Rojewski, Karłowicz, Ślęczka, Moskal.