Sport.pl

Prezes Ruchu Radzionków: Interesuje mnie tylko pierwsza liga

Tomasz Baran uzyskał wotum zaufania podczas piątkowego walnego zgromadzenia członków klubu. - To jednak nie oznacza, że za miesiąc nie złożę dymisji - zaznacza.
W Radzionkowie rozpoczyna się wyścig z czasem. W czwartek Cidry dostały licencję na grę w pierwszej lidze, teraz muszą zgromadzić budżet, zatrudnić trenera i zbudować zespół.

Podczas piątkowego walnego prezes Baran zwrócił się do działaczy z pytaniem, czy wciąż chcą, by to on kierował klubem.

- Otrzymałem wotum zaufania. Nie jednogłośnie, ale jednak większość mnie poparła. Mój pomysł na Ruch się nie zmienia. Interesuje mnie tylko pierwsza liga - podkreśla prezes, który niemal każdego dnia spotyka się z osobami, które mają pieniądze i mogą pomóc uzdrowić finanse Ruchu. - W przyszłym tygodniu czekają mnie kolejne spotkania. Także z biznesmenami z Radzionkowa. Jest w naszym mieście jeszcze kilka osób, które mogą nam pomóc. W końcu musimy też powołać do życia sportową spółkę akcyjną. Jeżeli moje działania nie przyniosą efektu, to nie wykluczam, że za miesiąc podam się do dymisji - podkreśla.

Baran chciałby, żeby najdalej do wtorku było znane nazwisko nowego szkoleniowca Ruchu. W mediach pojawiła się informacja, że Cidry może objąć Wojciech Osyra znany z pracy w GKS-ie Katowice. - Jest w gronie kilkunastu kandydatów. Żadne decyzje jednak nie zapadły - wyjaśnia Baran.

Więcej o: