Trener Zagłębia ma obawy, czy Cristiano Ronaldo wkomponowałby się w sosnowiecki zespół

Zagłębie rozpoczyna w sobotę drugoligowy sezon meczem u siebie z Chojniczanką Chojnice.
Wiosną Zagłębie niemal cudem uniknęło spadku do trzeciej ligi. Teraz ma być zdecydowanie lepiej. W Sosnowcu udało się zatrzymać kluczowych piłkarzy: Marcina Lachowskiego, Rafała Jankowskiego czy Łukasza Matusiaka. Obiecująco prezentują też transfery. Adrian Pajączkowski i Michał Grunt powinni być znaczącym wzmocnieniem.

- Wszystko zweryfikuje liga. Trzeba jednak pamiętać, że jeśli ściągnęlibyśmy powiedzmy Cristino Ronaldo, a on nie wkomponuje się w drużynę, to nic z tego nie będzie. Dla nas najważniejsze jest, by zespół tworzył kolektyw. Mam nadzieję, że chłopcy, którzy nas już wzmocnili i jeszcze wzmocnią, pomogą nam w znaczący sposób - mówi Robert Stanek, drugi trener drużyny ze Stadionu Ludowego.

Czy Zagłębie jest jednym z drugoligowych faworytów? - Nie ma jednego faworyta. Wydaje mi się, że Chojniczanka będzie walczyła o awans. Po wzmocnieniach ROW Rybnik będzie groźny. Do tego towarzystwa trzeba dodać takie ekipy jak: Chrobry Głogów i Bytovia Bytów. Jednak serce mi podpowiada, że to Zagłębie od pierwszego do ostatniego meczu będzie walczyć o jak najlepszy wynik i nie będziemy opuszczać górnej części tabeli - dodaje Stanek.

Początek sobotniego meczu na Stadionie Ludowym o godzinie 16.