Klub, który powstał jeszcze w czasach Rzeszy Niemieckiej, stracił piłkarzy. Chcieli 5 złotych za trening

Lechia 06 Mysłowice wycofała zespół z rozgrywek o mistrzostwo A-klasy. Drużynę opuścili wszyscy zawodnicy
Podyskutuj o rozgrywkach w naszym regionie na Facebooku Śląsk - Sport.pl »


Lechia to jeden z najstarszych polskich klubów. W czasach największej prosperity szczyciła się nie tylko drużyną piłki nożnej, ale i sekcjami siatkówki, hokeja, lekkoatletyki, boksu czy gimnastyki. Klub powstał w roku 1906, gdy Mysłowice należały jeszcze do II Rzeszy Niemieckiej. Drużyna nazywała się wtedy Borussia 06 Myslowitz.

Piłkarze grali bez większych sukcesów - w latach 80. awansowali do ligi okręgowej - ale do naszych czasów przetrwali tylko oni. - Trzymali się jeszcze siatkarze, ale ponad dziesięć lat temu zlikwidowano i tę sekcję - wspomina Edward Rusek, były prezes klubu. Najbardziej znanym wychowankiem Lechii jest Jan Rudnow - mistrz Polski w barwach Ruchu, a potem także trener chorzowskiego klubu.

Dziś Lechia nie ma już powodów do dumy. - Przed sezonem zawodnicy zaczęli stawiać nam żądania. Pieniądze za mecze. Pieniądze za treningi. Pieniądze za dojazdy, a do tego piwo po ostatnim gwizdku i dwa razy w sezonie nowe buty. Jak? Skąd? Za co? My jesteśmy biedni jak mysz kościelna - mówi Tadeusz Powaga, działacz Lechii związany z mysłowickim klubem od lat 50.

- Z dnia na dzień straciliśmy 15 zawodników. Bodaj dziesięciu przeszło do B-klasowej Kontry Katowice. Dostają tam podobno pięć złotych za trening i pięćdziesiąt za mecz. Klub zwraca im również za dojazdy. Nas na takie luksusy nie stać - rozkłada ręce Powaga.

Działacze klubu bez piłkarzy podjęli więc decyzję, żeby wycofać Lechię z rozgrywek. - Nie mieliśmy wyjścia. Za transfery sześciu naszych zawodników do Kontry dostaliśmy 1,2 tysiąca złotych. Popłaciliśmy rachunki i wzięliśmy się za szkolenie młodzieży. Jak dzieciaki podrosną to za kilka lat pewnie znowu zgłosimy Lechię do rozgrywek seniorskich - mówi Powaga. - Innego wyjścia nie ma. Serce mi krwawi, gdy słyszę o tym co się dzieje w tym klubie. Wielka szkoda, no ale z pięknej historii i tradycji wyżyć się nie da - dodaje Rusek.

Tak się grało na Lechii



Więcej o: