Aleksander Stachura, były piłkarz i znakomity lekarz, nie żyje

Aleksander Stachura to były piłkarz AKS-u Niwka. W dzielnicy Sosnowca pamiętają go przede wszystkim z uratowania życia Jerzemu Klocowi - jednemu z najlepszych piłkarzy w historii AKS-u.
Józef Grząba, były zawodnik i prezes klubu z Niwki podkreśla, że Stachura był bardzo oddanym klubowi działaczem. - Zaczynał na boisku, a z czasem sam współzarządzał AKS-em. Cieszył się wielkim szacunkiem. Nie było osoby, która nie znałaby profesora. Pamiętam jak przywrócił do żywych Jurka Kloca. Ten był wtedy po operacji wszczepienia by-passów. Pozostawał w śpiączce przez wiele dni. Nawet lekarzy nie dawali mu szans na przeżycie. Wtedy zaopiekował się nim pan profesor Stachura i postawił Jurka na nogi - wspomina Grząba, który przypomina, że Kloc zmarł w 2001 roku. - Kilka kroków od naszego stadionu - dodaje.

Kilka miesięcy temu Aleksander Stachura wypowiadał się na naszych łamach na temat Ryszarda Wyrobka - legendarnego bramkarza Ruchu, który pod koniec kariery grał w AKS-ie. Zapraszał na długą rozmowę o tym, jak przez lata zmieniała się medycyna sportowa.

Profesor Stachura opiekował się też hokeistami Zagłębia. - To był złoty człowiek. Uratował niejedną karierę. Dla niego nie było beznadziejnych przypadków - mówi Adam Bernat, były zawodnik mistrza Polski.

Stachura był też związany z sosnowieckim Instytutem Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego. - Był znakomitym kardiologiem i radiologiem. Nie zrezygnował z pracy nawet po amputacji nogi - usłyszeliśmy w tej placówce.

Profesor przeżył 78 lat. Pogrzeb odbędzie się w czwartek w Mysłowicach.