Mariusz Śrutwa i Radosław Gilewicz w grze o Puchar Polski. Tym razem rozbiją AKS Mikołów?

Reprezentacja Śląska Oldbojów zagra we wtorek z AKS-em Mikołów w IV rundzie Pucharu Polski.
Drużyna, w której brylują czterdziestolatkowie Mariusz Śrutwa, Radosław Gilewicz, Dariusz Gęsior czy Piotr LechDrużyna, w której brylują czterdziestolatkowie Mariusz Śrutwa, Radosław Gilewicz, Dariusz Gęsior czy Piotr Lech , jest rewelacją rozgrywek PP na szczeblu Śląskiego Związku Piłki Nożnej. Weterani, prowadzeni przez trenerski duet Zdzisław Podedworny - Edward Lorens, poradzili już sobie z rezerwami Górnika Wesoła, Pogonią Imielin i Grunwaldem Ruda Śląska.

- Zwycięstwa oldbojów oczywiście cieszą, ale i dają do myślenia. Oni przecież grają od święta, na co dzień nie mają kontaktu z boiskiem. A tu wygrywają ze znacznie młodszymi rywalami, którzy na dodatek są w reżimie treningowym - mówi Lorens, który obecnie zajmuje się wyszukiwaniem zawodników dla Ruchu Chorzów.

W czwartoligowym klubie z Mikołowa mobilizacja. - Dla moich chłopaków gra przeciwko takimi sławom to święto i wielkie wyzwanie. Zespół mamy średni, ale zapewniam, że piłkarze zostawią na boisku serce i wątrobę. Nie bujam w obłokach, faworytem jest reprezentacja oldbojów, umiejętności są po jej stronie - przyznaje trener AKS-u Andrzej Kobiałka. W sobotę jego podopieczni przegrali 0:6 wyjazdowy mecz z ligowy z wiceliderem GKS-em 1962 Jastrzębie.

RŚO zapowiada grę w najsilniejszym składzie. - Żaden z kolegów nie zgłaszał absencji. Ale na przykład Wojtek Grzyb ma [zajmuje się w Ruchu marketingiem - przyp. red.] obowiązki zawodowe, więc uprzedził, że wpadnie na boisko w ostatniej chwili - wyjaśnia prawy obrońca Zbigniew Cieńciała - dziennikarz "Sportu", który odpowiada też w zespole za sprawy organizacyjne.

- My swoje już kiedyś udowodniliśmy. Teraz nie musimy się napinać, a mecze traktujemy jak dobrą zabawę - zapewnia Mariusz Śrutwa, dawna gwiazda Ruchu Chorzów, strzelec 103 goli w ekstraklasie. - Chłopcy ten Puchar traktują bardzo poważnie. To od początku nie była zabawa - oponuje Podedworny, który w porze wtorkowego meczu musi być jednak na ważnym zebraniu w ŚlZPN. Co przed meczem powie weteranom trener Lorens? - Przypomnę, aby żaden z nich nie grał dla siebie, ale dla drużyny. Najważniejsze są dyscyplina taktyczna i rozsądek w grze. A swoje umiejętności piłkarskie z pewnością będą mogli wykorzystać w decydujących momentach spotkania - mówi Lorens, który mieszka kilkaset metrów od stadionu AKS-u.

Wtorkowy mecz w Mikołowie rozpocznie się o godz. 15.