Niezwykła metamorfoza śląskiego klubu. Prezes jednak nie jest zaskoczony

Energetyk ROW Rybnik przewodzi dziś w grupie zachodniej drugiej ligi, a jeszcze rok temu był najsłabszą drużyną w tej klasie rozgrywkowej.
Zespół trenera Ryszarda Wieczorka zdobył jesienią 34 punkty. Ten dorobek wystarczył do zajęcia pozycji lidera. To duże zaskoczenie, biorąc pod uwagę, że jeszcze rok temu rybniczanie byli zagrożeni spadkiem do ligi trzeciej.

- Zimą 2012 roku zachowywałem spokój i wierzyłem w utrzymanie. Nasi piłkarze zagrali tak, że się stali rewelacją wiosennych rozgrywek. Przed startem jesiennych oczekiwałem więc udanych występów i znowu piłkarze Energetyka ROW pozytywnie zaskoczyli sympatyków piłki, kończąc pierwszą rundę na pozycji lidera. Jednak gdybym powiedział, że jestem zaskoczony, to bym przesadził - mówi prezes Grzegorz Janik, którego cytuje internetowa strona klubu.

W Rybniku liczą teraz na więcej. - Miejsce w tabeli pokazuje, że gramy o awans. Piłkarze też powtarzają w wywiadach, że mamy skład na pierwszą ligę i awans jest realny. Pozostaje mi tylko przyklasnąć tym deklaracjom, ale przypominam, że przed nami cała runda wiosenna. Ten awans trzeba wywalczyć na boisku. O ile nasi zawodnicy zagrają tak jak jesienią, to w czerwcu będziemy się cieszyć w Rybniku - dodaje prezes.