Sport.pl

II liga. "Gdyby tym chłopakom ktoś uchylił drzwi do Ekstraklasy, to z miejsca wymietliby cały ten bałkański zaciąg."

- W drugiej lidze jest masę utalentowanych, ambitnych chłopaków. Gdyby ktoś uchylił im drzwi do Ekstraklasy, to z miejsca wymietliby cały ten bałkański zaciąg. Silni, ambitni, pracowici. Naprawdę dziwię się, że tak wielu marnych piłkarzy gra w Ekstraklasie i jakoś nikomu to nie przeszkadza - mówi Sławomir Szary, obrońca Energetyka ROW Rybnik.
ROW pewnie zmierza do pierwszej ligi. W drużynie nie brakuje piłkarzy z ekstraklasową przeszłością takich jak Mariusz Muszalik, Błażej Radler czy właśnie Szary. Obrońca z Rybnika rozegrał w najwyższej klasie rozgrywkowej 150 spotkań w barwach Odry Wodzisław i Piasta Gliwice.

Wojciech Todur: Mieszkańcy Rybnika dopytują się - "Będzie awans do I ligi, a potem Ekstraklasa"?

Sławomir Szary: - Pochodzę z Rybnika. Mieszkam tu od urodzenia. Pewnie, że zdarzy się, że ktoś podejdzie na ulicy. Pogratuluje wygranej. Pożyczy awansu. Ostatnio na rynku spotkałem dwóch starszych kibiców. Wspominali lata 70-te. Czasy, gdy ROW grał w Ekstraklasie. Jestem za młody, żeby pamiętać tamte dni, ale na swojej drodze spotykałem piłkarzy, a potem trenerów, którzy wtedy stanowili o sile ROW-u. Chociażby Józefa Gollę, który był moim szkoleniowcem.

Do Ekstraklasy wciąż daleka droga, ale możecie się dziś poszczycić tytułem najlepszej drużyny w regionie.

- Przez długie lata ROW był w cieniu Odry Wodzisław, a potem takich klubów, jak Naprzód Rudułtowy, Górnik Pszów, czy Rymer Niedobczyce. Nawet w Rybniku pozostawaliśmy w tyle za żużlowcami, czy koszykarkami. Ten trend jednak się zmienił. Mocno o to zawalczyliśmy. I kiedy ktoś mówi "Rybnik w Ekstraklasie" to ja się nie uśmiecham, nie wzruszam ramionami, tylko powtarzam: "Tak, to moje marzenie."

W jednym z wywiadów powiedział Pan, że wystarczyłoby kilka wzmocnień i ROW byłyby ligowym średniakiem.

- Po tych słowach wiele osób patrzyło na mnie jakbym był "Wycięty z Panoramy". Żarty, uśmiechy, bo Szary palnął głupotę. A ja wiem swoje. Grałem w tej Ekstraklasie przez ładnych parę lat i widzę co się teraz dzieje. Poziom ligi z każdym rokiem jest coraz niższy. Na niektóre mecze to już patrzeć nie mogę. Piłka fruwa sobie na wysokości ósmego piętra, a pomocników to chyba karki bolą od wodzenia za nią wzrokiem.

Koledzy, którzy wciąż grają w Ekstraklasie też w prywatnych rozmowach przyznają, że z roku na rok trzeba mniej umieć, żeby pokopać sobie w tej tak zwanej elicie. Spójrzmy na dokonania polskich drużyn w europejskich pucharach. Przecież my już gubimy się w przedpokoju! Jasne, że są i mecze na dobrym poziomie. Większość jednak to produkt. Ładnie opakowany cukierek, który po dłuższej chwili okazuje się trudny do przełknięcia.

Fakt, ale przecież nie postawi Pan tezy, że w pierwszej czy drugiej lidze mecze są ciekawsze

- A postawię. W pierwszej lidze jest naprawdę ciekawie. Druga? Zapraszam do Rybnika. Gramy fajne, obfitujące w bramki mecze. Jestem stoperem, a często można mnie zobaczyć na połowie rywala. Podejmujemy ryzyko. Strzelamy dużo, ale też i wiele goli tracimy. Trener Ryszard Wieczorek zachęca nas do otwartej gry, bo przecież zdaje sobie sprawę, że tylko tak możemy zyskać przychylność kibiców.

W drugiej lidze jest masę utalentowanych, ambitnych chłopaków. Gdyby ktoś uchylił im drzwi do Ekstraklasy, to z miejsca wymietliby cały ten bałkański zaciąg. Silni, ambitni, pracowici. Naprawdę dziwię się, że tak wielu marnych piłkarzy gra w Ekstraklasie i jakoś nikomu to nie przeszkadza. Kibice chcą się utożsamiać z drużyną. Tymczasem coraz częściej łapię się na tym, że oglądam ligowy mecz i nie znam ludzi, którzy biegają po boisku. Z drugiej strony wiem, że i tak nie ma co uczyć się tych nazwisk, bo za pół roku i tak ich przecież nie będzie.

Rybnik przez lata stał jednak żużlem. Lubi Pan ten sport? A może jeździł Pan na motorze?

- Gdy byłem juniorem, to dostawaliśmy bezpłatne wejściówki z klubu i chodziłem na mecze. Po spotkaniu zbieraliśmy z kolegami pozostawione przez kibiców butelki, żeby mieć na drobne wydatki.

Wielkim fanem żużla jednak nigdy nie byłem. Na motorze nie siedziałem, bo nie mam niezbędnych uprawnień. Żużel ma w Rybniku wielu fanów, a mnie marzy się, żeby to byli także kibice piłki nożnej.

Wspierajmy się. Cieszymy się razem z sukcesów. Chciałbym, żeby w przyszłości jeden karnet uprawniał do wejścia na mecze żużla i piłki nożnej.

Przed rundą wiosenną zrezygnował Pan z pracy w kopalni. Czy drugoligowemu piłkarzowi trudno pogodzić trening z pracą?

- Robiłem to przez pół roku, więc wiem, że jest to możliwe. Pracowałem w dziale wentylacji. Zjeżdżałem na dół. Wiele się nauczyłem. Nie obawiam się fizycznej pracy i pewnie będzie tak, że jeszcze do niej wrócę.

Gdyby nie dobre wyniki ROW-u to pracowałbym w kopalni do dziś. Pojawiła się jednak szansa by skutecznie powalczyć o awans, więc po rozmowie z trenerem Wieczorkiem uznałem, że warto jeszcze raz postawić na piłkę. Bo jednak mój świat to właśnie piłka. Rywalizacja, boisko. Może jednak w przyszłości zostanę trenerem?

Uganiam się zawodowo za piłką już 15, 16 lat. Zdrowie wciąż mi dopisuje. Jeszcze nigdy nie opuściłem meczu ligowego z powodu kontuzji? Mam 34 lata. W dzisiejszych czasach to nawet, jak na piłkarza wcale nie tak dużo. Proszę spojrzeć na Marcina Malinowskiego z Ruchu Chorzów czy Piotr Rockiego z GKS-u Katowice. Można dobiegać 40-tki i być wiodącą postacią swojej drużyny.

Wyniki ostatnich testów wydolnościowych były dla mnie bardzo korzystne. Wiem, że muszę się teraz bardziej pilnować, uważać na boisku. Wciąż jednak mnie to bawi. No i mam marzenie... Ekstraklasę w moim rodzinnym Rybniku.

Więcej o:
Komentarze (4)
II liga. "Gdyby tym chłopakom ktoś uchylił drzwi do Ekstraklasy, to z miejsca wymietliby cały ten bałkański zaciąg."
Zaloguj się
  • treeboor

    Oceniono 1 raz 1

    Augenthaler to Tobie kłania sie powrot do szkoly :)

  • treeboor

    Oceniono 1 raz 1

    Słowenia to kraj który powstał po rozpadzie Jugosławii, a Jugosławia to dzisiejsza Serbia, Czarnogora, Kosowo, Bosnia i Hercegowina, Chorwacja, Macedonia, no i Slowenia :)

  • augenthaler

    Oceniono 24 razy -12

    Nie, nie wymietliby. A jesli szanowny pilkarz uwaza Slowenie za czesc Balkanow to gratuluje i sugeruje wrocic do szkoly.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX