Zmarł były prezes i bramkarz zagłębiowskiego klubu

Nie żyje Feliks Płócienniczak, były prezes MCKS-u Czeladź.
Płócienniczak był także bramkarzem czeladzkiego klubu. Niezbyt wysoki, ale bardzo sprawny i nieustępliwy - tak zapamiętali go kibice. Za jego czasów na czeladzki "hasiok" przyjeżdżały takie drużyny jak Motor Lublin czy Skra Warszawa, a CKS walczył o awans do drugiej ligi (dziś pierwszej). Na meczach w Czeladzi były wtedy komplety. Legendą obrosła podróż kilku fanów zagłębiowskiego klubu na mecz w Warszawie. Mocno spóźnieni dotarli do stolicy karetką pogotowia na sygnale!

Po zakończeniu kariery Płócienniczak był działaczem, a potem prezesem klubu. Za jego czasów - pod koniec 1969 roku - do Czeladzi trafił Marian Wilczyński, były bramkarz ŁKS-u Łódź, Lecha Poznań i Śląska Wrocław.

CKS cyklicznie bił się wtedy o ligę centralną, a w klubie wychowywano takich piłkarzy jak Marek Bęben (grał w czeladzkim klubie do 1978 roku) - znakomity bramkarz Zagłębia Sosnowiec i Górnika Zabrze.