Skąd się wzięły międzynarodowe sztamy kibiców śląskich klubów?

Fani Ruchu Chorzów poinformowali o zawarciu zgody z kibicami Slovana Bratysława. To już kolejna międzynarodowa sztama niebieskich. Gdzie jeszcze trzymają kciuki za śląskie kluby?
Portal niebiescy.pl informuje, że za początek zgody Ruchu i Slovana przyjęto datę 16 czerwca 2013 roku. "To podsumowanie kilku lat prywatnych kontaktów kibiców obu klubów".

Dotąd Ruch był znany z innej międzynarodowej sztamy. Od kilku lat niebiescy przyjaźnią się z fanami Atletico Madryt. Niecodzienna zgoda kibiców z Cichej i ze stadionu Vicente Calderon rozpoczęła się od wyjazdu do Hiszpanii fana Ruchu z Żor, który w poszukiwaniu pracy dotarł aż do Madrytu. Zaczął chodzić na mecze Atletico, a potem nawet jeździć na wyjazdowe spotkania tej drużyny.

Dzięki tej znajomości fani Atletico przyjechali w 2002 roku na piłkarski turniej sympatyków Ruchu w Radlinie. - Był pomysł, żeby przyjechali na mecz. Ruch jednak grał wtedy słabo, na trybunach garstka ludzi. Dla ludzi, którzy na co dzień oglądają mecze w towarzystwie prawie 60 tysięcy fanów, to przecież żadna atrakcja. Zaprosiliśmy ich więc do Radlina - opowiadał nam jeden z sympatyków niebieskich.

Hiszpanów przyjechało wtedy 15. Za przelot zapłacili sami, ale na miejscu czekały już na nich hotel, pełna lodówka i "imprezy towarzyszące". Fani Atletico byli zachwyceni polską gościnnością, a na dodatek jeszcze wygrali turniej. Hiszpanie nie chcieli być dłużni i zaprosili kibiców Ruchu do siebie na mecz z Realem - słynne na cały świat derby Madrytu. Tym razem to chorzowianie zapłacili za przelot, a na miejscu mogli już korzystać z uprzejmości gospodarzy. Chorzowska flaga pierwszy raz zawisła na stadionie Vicente Calderon w 2003 roku. Zgoda kibiców Ruchu i Atletico oficjalnie została zawarta w maju 2005 roku, również przed derbowym meczem z Realem.

Na Śląsku międzynarodową zgodę zawarli również fani GieKSy, którzy trzymają kciuki za Banika Ostrawa. Jak zaczęła się ta przyjaźń? Ponoć od pomyłki w 1996 roku...

"Czesi przyjechali kiedyś na Śląsk i mając podobne barwy do Ruchu, wdali się w potyczkę z fanami GKS-u. Kiedy katowiczanie odkryli, że biją się z kibolami mówiącymi po czesku, zmienili front, przeprosili za pomyłkę i od słowa do słowa powstała przyjaźń trwająca do dziś" - pisał "Dziennik Zachodni".

Od 2011 roku Piast Gliwice ma zgodę z fanami białoruskiego BATE Borysów. "Na meczu 4. rundy eliminacji Ligi Mistrzów kibice BATE i Piasta oficjalnie potwierdzili zgodę, prezentując wspólną oprawę. Przed fanatykami Piasta wiele emocjonujących momentów - BATE wygrało w dwumeczu ze Sturmem i awansowało do fazy grupowej Ligi Mistrzów. Możemy zatem spodziewać się Polaków na największych europejskich stadionach, a wraz z nimi stosownych transparentów, także o sytuacji rodzimych fanatyków w kontekście nieustających represji..." - informował portal Kibice.net.

Ruch Chorzów zamierza w nowym sezonie grać bez obcokrajowców w składzie. To dobra decyzja?