Czy śląscy piłkarze za mało trenują

PRZEGLĄD PRASY. Ta kwestia nurtuje dziennikarzy katowickiego ?Sportu? przy okazji ostatniego meczu Ruchu Chorzów.
Wszystko dlatego, że niektórym piłkarzom "niebieskich" już po godzinie "odcięło prąd". Boczni obrońcy nie angażowali się w grę ofensywną, stoperzy pozwolili Dawidowi Nowakowi na ucieczkę i dwie skuteczne dobitki. Z kolei Pavel Szultes już po godzinie gry "kręcił młynek" rękami, prosząc o zmianę.

- To kwestia, która nurtuje mnie od dawna. Nie wiem, czy moi młodsi koledzy po fachu się ze mną zgodzą, ale ja uważam, że w Polsce za mało się trenuje. Kiedyś swoje trzeba było wybiegać w górach w zimie, swoje wybiegać latem i nie ustępowaliśmy motorycznie Europie. Kiedyś to było nie do pomyślenia, żeby poprosić trenera o zmianę. Dla dobrych piłkarzy to był dyshonor - uważa Zdzisław Podedworny, szef szkolenia Śląskiego Związku Piłki Nożnej

więcej w "Sporcie"