Mistrzowie remisów z Rybnika obrali kurs na drugą ligę

Śląskie pierwszoligowe derby zakończyły się remisem. Z wyniku może być zadowolony tylko GKS Tychy, który przez ponad godzinę grał w Rybniku w dziesiątkę. 
Ćwierkamy dla was o sporcie na Śląsku >>

Piłkarze z Rybnika pokpili sprawę i nie wygrali trzeciego meczu w sezonie. Gospodarze wyszli na prowadzenie już w 4. min spotkania. Na strzał z około 30 m zdecydował się wtedy Łukasz Bałuszyński, a Piotr Misztal, bramkarz tyskiej drużyny, nie zdołał zatrzymać piłki. GKS od 30. minuty grał w dziesiątkę. Sędzia Marcin Szrek wyrzucił wtedy z boiska Tomasa Docekala. Czech został ukarany czerwoną kartką za uderzenie rywala bez piłki.

Po tym zdarzeniu rybniczanie kontrolowali przebieg spotkania. Gospodarze mieli kilka okazji na podwyższenie wyniku, ale grali nieskutecznie. W słupek trafił Idrissa Cisse, precyzji brakowało również najlepszemu strzelcowi ROW-u Danielowi Ferudze. Rybniczanie zapłacili za błędy w 83. min, gdy po faulu na Mateuszu Mączyńskim rzut karny skutecznie wykonał Paweł Smółka. Dla rybniczan był to już 12. remis w sezonie.

Obie nasze drużyny są obecnie zagrożone spadkiem. W gorszej sytuacji jest ROW, który zamyka tabelę.