Prezes Rekordu Bielsko-Biała: Pracowaliśmy na ten sukces kilka sezonów

BTS Rekord Bielsko-Biała zdobył pierwsze mistrzostwo Polski w futsalu w historii klubu. - Zadecydował nasz skład. Bez supergwiazd, ale też i bez słabych ogniw - mówi Janusz Szymura, prezes klubu. 
Jesteś kibicem futsalu? Dołącz do nas na fejsie! >>

Rekord wywalczył złoto dzięki wyjazdowej wygranej w Chojnicach (1:0).

- Nie ma i nie było jednego decydującego o tym fakcie czynnika, było ich kilka. Tym najważniejszym z pewnością był skład, bez supergwiazd, ale i bez słabych ogniw. Właśnie dobrym duchem płynącym z ławki trenerskiej, zespołowością i wolą zwycięstwa wywalczyliśmy ten sukces. Myślę, że potwierdzą moje słowa nasi szkoleniowcy Adam Kryger i Andrzej Szłapa. Nie zapominam również o poprzednim trenerze Andrei Bucciolu, który także miał swój określony wkład w ten wspaniały wynik. To nie jest sukces odniesiony na dystansie 21 kolejek, a kilku sezonów. Przecież przed tym sezonem nie dokonaliśmy jakichś wielce spektakularnych roszad w kadrze. Ten zespół był konsekwentnie budowany przez parę dobrych lat - mówi Szymura.

- Czujemy ogromną ulgę i bardzo cieszymy się z tego mistrzostwa. To nagroda dla nas wszystkich, a zwłaszcza tych, którzy w klubie są najdłużej i tak długo na ten tytuł czekali. Wiedzieliśmy, że ten wielki wynik jest bardzo blisko i dlatego bardzo baliśmy się cokolwiek popsuć. Wygraliśmy ligę, gdyż graliśmy najrówniej. To zresztą potwierdzają różnorakie statystyki np. straconych goli. Byliśmy najbardziej regularni, co popłaca w całych rozgrywkach, które nie kończą się play-offem. Ta regularność przyniosła efekt także w Chojnicach. Zagraliśmy po drodze kilka świetnych spotkań i nie traciliśmy głupich punktów. Osobiście zaś najbardziej dziękuję mojej żonie Darii. Bardzo dzielnie znosi moje treningi, wyjazdy. I nie wiem, czy wychowując dwójkę dzieci, nie ponosi większego wysiłku, niż ja na boisku - podkreśla Piotr Szymura, kapitan drużyny.

Więcej wypowiedzi tutaj.

Więcej o: