Dlaczego PZPN jest bardziej łaskawy wobec Ruchu Chorzów niż Górnika Zabrze

Oba śląskie kluby nie dostały licencji na grę w europejskich pucharach. Ruch Chorzów ma jeszcze szanse, by ją wywalczyć, a Górnik Zabrze musi o tym zapomnieć.
Jesteś kibicem ze Śląska? Dołącz do nas na Fejsie! >>

Sytuacja finansowa obu klubów jest trudna. Dlaczego zatem Ruch ma jeszcze szansę na grę w pucharach, a Górnik definitywnie ją stracił? To o tyle ważne, że można sobie przecież wyobrazić sytuację, w której Ruch trafia do europejskich rozgrywek kosztem... Górnika (jeśli ten zakończyłby rozgrywki na wyższym miejscu). - Górnik nie uregulował części swoich zobowiązań wobec niektórych piłkarzy oraz zobowiązań transferowych wobec jednego klubu na dzień 31 marca. W takim przypadku - zgodnie z podręcznikiem licencyjnym - licencji na grę w rozgrywkach UEFA po prostu trzeba odmówić. Tego się nie da naprawić. Górnik musiałby udowodnić, że fakty, które znamy, są nieprawdziwe. Inaczej nie ma podstaw od odwołania. Trudno się spodziewać, aby coś się zmieniło - mówi Krzysztof Sachs, szef Komisji Licencyjnej.

Sytuacja Ruchu jest nieco lepsza, choć wcale nie łatwa. - Ruch nie wykazał sposobu obsługi najgroźniejszego zadłużenia, czyli tego krótkoterminowego. To można naprawić np. poprzez dokapitalizowanie spółki czy zrestrukturyzowanie długu. Można też poszukiwać innych źródeł finansowania - podpowiada Sachs.

Ruch ma na to zaledwie pięć dni. Cała procedura licencyjna musi bowiem zakończyć się już w maju.

Śledź autora na Twitterze - @maciekblaut >>

Kto będzie w tabeli wyżej na koniec sezonu?