Co się wydaje: Piłkarska America

Dla Europejczyków Europa zawsze będzie najważniejszą częścią piłkarskiego świata. Tymczasem Andrzej Gowarzewski z katowickiego wydawnictwa GiA udowadnia, że nic złego nie stałoby się, gdybyśmy wpadli jednak w kompleksy...
ŚLĄSK.SPORT.PL w mocno nieoficjalnej wersji. Dołącz do nas na Facebooku >>

Czwarty tom z serii FIFA World Cup to wspaniała opowieść o dziejach południowoamerykańskiego futbolu. Na tamtym kontynencie piłka jest dosłownie wszystkim. - W Polsce nie interesowaliśmy się zupełnie piłką nożną, ale tutaj po prostu musimy. Ktoś, kto nie jest kibicem, uchodzi w Urugwaju w najlepszym razie za dziwaka. Chcąc nawiązać kontakt z parafianami, musimy podzielać ich zainteresowania i emocje. Jesteśmy więc z urugwajską piłką na bieżąco. Tutaj wszyscy rozmawiają o futbolu - mężczyźni i kobiety, biedni i bogaci - opowiada polski misjonarz w Urugwaju.

W książce jest mnóstwo niezwykłych historii, niecodziennych anegdot i fantastycznych zdjęć. Dlaczego trzy Gujany piłkarsko nie należą do Ameryki Południowej? Co Penarol Montevideo ma w swej tożsamości wspólnego z malutkim włoskim miasteczkiem obok Turynu? Kibice którego kraju szczególnie nie znoszą kibiców innego kraju i dlaczego (takich resentymentów jest na tym kontynencie mnóstwo)? Dlaczego bramkę zdobytą z rzutu rożnego nazywa się "golem olimpijskim"? Jak to się stało, że tam wprowadzono zmiany zawodników już w latach 30.? Który sławny piłkarz już jako piętnastolatek na początku lat 20. przebiegał 100 metrów w 11 sekund? Który gwiazdor pozostający na obczyźnie od kilku lat jako dżentelmen odmówił powrotu do kadry, żeby nie zabierać miejsca kolegom, którzy tak się o nie starali? Takich historii jest mnóstwo, w dodatku opisanych przez fachowców, którzy na tym kontynencie bywali, czasami wielokrotnie.

Dlatego jestem zdumiony, że w tym zestawie znakomitych, znających się na rzeczy autorów Andrzej Gowarzewski znalazł miejsce i dla mnie. Twórca idei poprosił mnie o głos dotyczący Leo Messiego. Oddałem w tekście swą skromną wiarę, że kreowany na następcę Maradony fenomen wreszcie udźwignie brzemię, jakie nakłada na niego Argentyna. Tak! Wierzę, że po tym mundialu do "albicelestes" przylgnie wreszcie przydomek "tricampeones"...

Piłkarska America. 46. tom encyklopedii piłkarskiej FUJI.

Andrzej Gowarzewski i in.

wyd. GiA