Sport.pl

Rekord Bielsko-Biała, czyli połączenie nauki, futsalu, kobiecej oraz męskiej piłki nożnej

Mistrz Polski w futsalu, III-ligowy zespół piłkarski mężczyzn, II-ligowa drużyna kobiet, do tego szkolenie około 350 adeptów oraz baza sportowa wraz ze szkołą sportową - to wszystko łączy Rekord Bielsko-Biała. O historii i planach na przyszłość Rekordu opowiada Jarosław Krzystolik, dyrektor sportowy klubu.
Rafał Jarząbek: Jaka była historia powstania klubu? Podobno o jego rozwoju, jak to często w życiu bywa, zadecydował przypadek.

Jarosław Krzystolik: - Krótko po założeniu w 1994 r. Beskidzkiego Towarzystwa Sportowego Lipnik [nazwa pochodzi od dzielnicy Bielska-Białej- przy.red.], ówczesny prezes Piotr Piechówka poprosił o wsparcie i współpracę pana Janusza Szymurę, który już wtedy od sześciu lat prowadził firmę informatyczną Rekord, głównego sponsora klubu. Przypadek polegał na tym, że Piotr Piechówka wraz ze swoim bratem Bogusławem prowadzili mały sklep spożywczy w Lipniku przy ulicy Krakowskiej dokładnie naprzeciwko prywatnego domu pana Szymury. Ten ostatni był częstym klientem sklepiku, a że zainteresowania sportowe klienta i sprzedawcy były zbieżne, to od słowa do słowa doszło do współpracy.

Już w pierwszym sezonie po objęciu sponsoringu przez Janusza Szymurę klub zmienił nazwę na BTS Rekord Lipnik i zdobył wicemistrzostwo Polski w piłce nożnej pięcioosobowej. Gdy w 1996 roku Janusz Szymura został wiceprezesem klubu, postawił na szkolenie dzieci i młodzieży. Podstawowym problemem ograniczającym jakikolwiek rozwój nowego klubu był brak własnej bazy sportowej. W czerwcu 2000 r. nastąpił jednak przełom. Sprawujący od dwóch lat funkcję prezesa stowarzyszenia Szymura podjął strategiczną decyzję o wydzierżawieniu od gminy Bielsko-Biała zdewastowanego obiektu sportowego w Cygańskim Lesie oraz sfinansowaniu z własnych środków jego kompleksowego remontu. Po wykonaniu w ciągu półtorej roku generalnego remontu obiekt stał się siedzibą obecnie działającego Beskidzkiego Towarzystwa Sportowego Rekord Bielsko-Biała.

Rola Janusza Szymury i jego firmy w rozwoju klubu jest zatem nieoceniona

- Osoba prezesa Szymury jest kluczowa. Prowadząc firmę informatyczną Rekord SI, związany w młodzieńczej przeszłości z piłką nożną, czynnie działał jeszcze w pionierskich czasach funkcjonowania klubu z dzielnicy Lipnik. Gdy pojawiła się możliwość wydzierżawienia w 2000 r. ośrodka przy ul. Startowej, dzięki jego prywatnym funduszom wyremontowano hotel i zaplecze sportowe z halą sportową, a w następnych latach powstały dwa boiska ze sztuczną nawierzchnią i z oświetleniem. W 2010 r. zakupił licencję szkoły mistrzostwa sportowego oraz dwa lata później z własnych środków wybudował nowy budynek szkoły wraz z kolejnymi boiskami. Minęło 14 lat, a obiekt zmienił się nie do poznania, cechuje go teraz przede wszystkim funkcjonalność.

Można powiedzieć, że waszą największą "perełką" jest sekcja futsalu? Nie tak dawno zdobyliście przecież historyczne mistrzostwo Polski.

- Nazwę to inaczej: jesteśmy klubem, który wyróżnia się tym, że łączy szkolenie piłkarskie z futsalowym. Udało się nam wypracować model dwutorowego szkolenia w oparciu o naszą szkołę mistrzostwa sportowego. Ten model tylko w tym sezonie pozwolił nam zdobyć dwa tytuły Młodzieżowych Mistrzów Polski w kategorii U-14 i U-16 oraz brązowe medale w U-18, U-20 oraz U-18 kobiet. Patrząc na tabele wszech czasów we wszystkich kategoriach młodzieżowych, Rekord jest wzorem do naśladowania dla innych klubów. Obecny sezon nasi seniorzy zespołu futsalu okrasili mistrzostwem Polski. Jest to największy sukces w historii klubu, który w tym roku obchodzi 20. urodziny. Warto podkreślić, że w ciągu ostatnich 11 miesięcy zdobyliśmy ponadto Puchar Polski oraz Superpuchar.

W piłce trawiastej idzie wam nie najgorzej. Obecne trzecie miejsce w grupie A-mistrzowskiej III ligi opolsko-śląskiej [grupa ośmiu najlepszych zespołów obecnych rozgrywek- przy.red.] przed sezonem braliście pewnie w ciemno.

- Rzeczywiście, po awansie z IV ligi jako beniaminek spisujemy się zdecydowanie powyżej oczekiwań, mamy już utrzymanie i gramy w grupie mistrzowskiej III ligi śląsko-opolskiej. Zespół powalczy o jak najlepszy wynik, ale ważniejsze będzie spokojne i konsekwentne budowanie zespołu m.in. w oparciu o młodzież szkoloną w naszej szkole. Model działania zakłada przepływ zawodników z grup juniorskich do seniorów, a nasza młodzież to z pewnością kapitał na przyszłość. Chcemy utrzymać status trzecioligowca również w przyszłym sezonie, co mimo naszego miejsca w tabeli i tak będzie zadaniem trudnym do wykonania. W związku z reformą rozgrywek blisko połowa III-ligowców będzie musiała przecież pożegnać się z ligą.

Prowadzicie też sekcje kobiecą, co generalnie jest rzadkością.

- Sekcja kobieca powstała w naszym klubie w 2007 r., a jej powołanie było odpowiedzią na rosnące zainteresowanie piłką nożną wśród kobiet. Pierwszy oficjalny mecz zespół kobiet rozegrał w styczniu 2008 r., a w czerwcu tego roku kobiety uczestniczyły w pierwszym oficjalnym turnieju piłkarskim w Kaliszu. Po raz pierwszy w ligowych rozgrywkach piłkarskich kobiet wystąpiliśmy w sezonie 2009/2010.

Obecnie kobiecy zespół występuje w II lidze śląskiej, powstała grupa naborowa dziewcząt, sekcja dynamicznie się rozwija. Trzeba dodać, że nasz damski zespół również dobrze radzi sobie w futsalu, o czym świadczą srebrny i brązowy medal Młodzieżowych Mistrzostw Polski U-18 w 2013 i 2014 roku.

Wracając jeszcze do ośrodka sportowego w Cygańskim Lesie, obiekt był ruiną, zamkniętą przez sanepid. Obecnie znajduje się tam kilka boisk ze sztuczną oraz naturalną nawierzchnią wraz z hotelem. Czy oprócz faktu, że stanowi on doskonałą bazę szkoleniową dla waszych drużyn, wypożyczacie też obiekty komuś "z zewnątrz"?

- Przede wszystkim stanowi bazę szkoleniową dla naszej młodzieży uczącej się w szkole podstawowej, gimnazjum oraz liceum. Jednocześnie służy też jednak innym klubom piłkarskim. Gościliśmy w naszym ośrodku takie kluby jak: Ruch Chorzów, GKS Bełchatów, GKS Tychy, Korona Kielce czy ŁKS Łódź, a także reprezentacje narodowe kobiet i futsalu. Nasze obiekty to też miejsce rozgrywek Bielskiej Ligi Futsalu, turniejów międzynarodowych dla młodzieży, czy choćby cyklicznie organizowanych zawodów Beskidy Futsal Cup dla markowych klubów futsalowych. W ośrodku odbywają się też liczne festyny organizowane przez firmy z naszego regionu oraz konferencje i szkolenia pracownicze. Spektrum naszej oferty jest więc bardzo szerokie i generuje określone przychody, by wesprzeć działalność statutową klubu, jako organizację pożytku publicznego.

Jak duża jest Szkoła Mistrzostwa Sportowego Rekord. Ile dzieci szkolicie?

- W klubie szkolimy około 350 zawodników, ponad 160 jest uczniami SMS. Zaczynamy szkolenie w szkółce piłkarskiej Rekordu już od roczników 2006 i 2007. Poczynając od rocznika 2005 prowadzimy wyodrębnione grupy szkoleniowe. W zeszłym roku szkolnym po raz pierwszy powstała klasa szósta podstawówki, która da podwaliny do naboru do pierwszej klasy gimnazjum. Podobnie rzecz ma się z najstarszą klasą gimnazjalną, której uczniowie mogą stać się uczniami liceum mistrzostwa sportowego. Dla Beskidzkiego Towarzystwa Sportowego Rekord, jako organu prowadzącego SMS, liczą się dwie wartości: łączenie nauki i wychowania ze szkoleniem sportowym oraz ciągłość szkolenia piłkarskiego i futsalowego naszych wychowanków.

Przechodząc do czynnika w sporcie niezbędnego, czyli finansów - ile kosztuje utrzymanie poszczególnych sekcji, czy samego ośrodka wraz hotelem? Firma Rekord SI jest jedynym sponsorem, czy macie też inne źródła wsparcia?

- Strategiczny sponsor klubu firma Rekord SI przekazuje na sponsoring szkolenia sportowego w pionie seniorskim i młodzieżowym około 50% wypracowanych zysków. Pieniądze na szkolenie dzieci i młodzieży pochodzą również z dotacji oświatowej w związku z prowadzeniem przez nasze stowarzyszenie SMS. Otrzymujemy też dotacje na szkolenie piłkarskie i futsalowe z gminy Bielsko-Biała. Naszą działalność wspierają rodzice oraz grono mniejszych firm. Pieniądze zarobione w oparciu o działalność hotelowo-gastronomiczną prowadzoną w obrębie ośrodka sportowego również są przeznaczane na działalność statutową.

Jaki wkład w rozwój waszych sekcji piłkarskich ma miasto? Patrząc przez pryzmat sukcesów drużyn z różnych dyscyplin sportowych rodem z Bielska-Białej (Podbeskidzie w ekstraklasie, BBTS w siatkarskiej PlusLidze, czy BKS Aluprof w Orlen Lidze siatkówki kobiet) śmiało można powiedzieć, że w mieście są warunki dla rozwoju sportu?

- Trudno mi się odnieść co do kwot przeznaczanych na szkolenie sportowe dla wszystkich bielskich klubów, bo całościowo nie są mi znane, ale myślę, że gminę Bielsko-Biała trzeba postrzegać w kategorii mecenasa rozwoju sportu w naszym mieście. Otrzymujemy pieniądze, które przeznaczamy na szkolenie naszej młodzieży, stypendia dla zespołu futsalowego Rekord SSA oraz dla naszych najzdolniejszych sportowców osiągających sukcesy sportowe na arenie krajowej. Środki te stanowią ok. 10% naszego budżetu. Mam nadzieję, że nasz klub, poprzez osiągane sukcesy, w znaczący sposób przyczynia się do promocji miasta.

Więcej o: