Sport.pl

Czy reforma niższych lig to dobry pomysł? Odpowiada Teodor Wawoczny

III liga opolsko-śląska została zawężona z dwóch do jednej grupy. W sezonie 2014/2015 wystąpi w niej aż 20 zespołów (najwięcej wśród wszystkich III lig). Rotacja jest spora, na tym poziomie zagra aż siedem nowych drużyn. Wszystko to efekt wdrażanej reformy. Czy zmierza ona w dobrym kierunku?
ŚLĄSK.SPORT.PL w mocno nieoficjalnej wersji. Dołącz do nas na Facebooku >>

Mówi Teodor Wawoczny, przewodniczący Wydziału Gier Śląskiego Związku Piłki Nożnej oraz prezes Grunwaldu Ruda Śląska: - Nie ulega wątpliwości, że poziom sportowy się zwiększy. W minionym sezonie szeregi III ligi opuściło aż 10 zespołów. Po obecnym sezonie ligę opuści co najmniej sześć zespołów, a zależne jest to od rozstrzygnięć w III i II lidze, a konkretnie od tego, ile drużyn opuści trzeci szczebel rozgrywkowy. Jeżeli liczyć, że w ciągu dwóch lat wspomnianą III ligę opuści od 16 do 18 zespołów, a więc jedna grupa, to siłą rzeczy ta liga musi być mocniejsza, bo dla słabeuszy nie będzie po prostu miejsca.

Nie brakuje opinii, że piłka nożna może rozwijać się tylko w dużych miastach, gdzie jest odpowiednia liczba kibiców i możliwa duża pomoc ze strony miasta. - Trzeba się zastanowić, jaki poziom prezentuje obecna III liga. Od ekstraklasy wciąż dzieli ją przepaść, ale wierzę, że wszystko zmierza w dobrym kierunku. Jest kilka markowych zespołów, które niedawno grały w wyższych ligach, choćby Polonia Bytom. Według mnie nie ma reguły, że dobrze prosperujący klub musi być z dużego miasta - uważa Wawoczny. - Pieniądze mogą się znaleźć zarówno w klubie z dużego, jak i małego miasta. Pewnie, że jest różnica, gdy na trybunach zasiada 300 lub 30 000 widzów, bo piłka nożna jest przede wszystkim dla kibiców. Widowisko sportowe na poziomie da się jednak stworzyć wszędzie - podkreśla.

Jako przykład Wawoczny wskazuje Nadwiślana Góra, który awansował do II ligi. - Często bywa tak, że znajduje się sponsor, który chce zainwestować w mało znany klub z mniejszej miejscowości. W efekcie tworzy silny zespół, osiąga sukcesy sportowe. Rzeczywistość bywa jednak okrutna, gdy zbliża się okres przyznawania licencji. Nadwiślan po awansie musi teraz spełnić szereg wymogów, żeby rozgrywać mecze na własnym obiekcie. Czasami zatem łatwiej jest stworzyć silny zespół, niż zadbać o infrastrukturę sportową - zauważa Wawoczny.

Faktem jest, że w III lidze opolsko-śląskiej anonimowych dla wielu kibiców klubów ubywa. Oprócz takich zespołów jak Małapanew Ozimek czy Swornica Czarnowąsy resztę ligowej stawki stanowią utytułowane drużyny z dużych miast, a liga pokaże, czy potencjalne ligowe maluchy wyjdą obronną ręką w starciu z najbardziej utytułowanymi klubami z naszego województwa.

ŚLĄSK.SPORT.PL ćwierka na Twitterze. Obserwujesz? >>

Więcej o: