Sołectwo Bełk piłkarskim bohaterem Górnego Śląska

Ludowy Klub Sportowy Bełk wygrał baraże z Ruchem Radzionków o awans do III ligi. - Sołectwo może być z nas dumne - cieszy się wiceprezes Adam Gawlik. To największy sukces w 86-letniej historii klubu.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas



Bełk to wieś w powiecie rybnickim, w gminie Czerwionka-Leszczyny. Liczy 3300 mieszkańców. Co trzydziesty mieszkaniec wsi był na niedzielnym meczu w Radzionkowie; na wyjazdowe spotkanie pojechało aż 110 bełcczan. Będą mieli co wnukom opowiadać - byli świadkami historycznego wydarzenia dla wsi - Bełk w rewanżowym meczu ograł Ruch Radzionków 3:1.

My jesteśmy chłopcy z Bełku

W barażach spotkały się dwie najlepsze drużyny IV ligi. Ruch Radzionków rozbił w puch konkurencję w grupie I a LKS Bełk - w grupie II. Regulamin przewiduje jednak awans tylko jednego zespołu z tego poziomu. W pierwszym meczu Bełk wygrał 2:1 więc sprawa awansu była otwarta. Gospodarzom wystarczyło strzelić tylko jednego gola i nie dać sobie wbić żadnego, żeby cieszyć się z awansu. Ruch nie ukrywał, że o tym marzy.

O zwycięstwie marzył jednak także Bełk. Wydawało się, że 1200 kibiców będzie świadkiem zaciętego meczu, ale spotkanie idealnie ułożyło się dla gości. Bełk przetrzymał ataki radzionkowian w pierwszym kwadransie. Goście byli świetnie przygotowani do gry z kontry. Ruch obawiał się szybkiego napastnika Piotra Bysieca, który zdobył bramkę w pierwszym meczu. Rzeczywiście - właśnie Bysiec otworzył wynik w Radzionkowie; w 21. minucie po błyskawicznej kontrze nie dał szans bramkarzowi. Kiedy trzy minuty później po kolejnym błyskawicznym ataku Damian Olczak zdobył wślizgiem drugiego gola dla gości - radzionkowianie mieli już szanse na odwrócenie zdarzeń tylko w teorii.

Grupka kibiców gości oszalała. "My jesteśmy chłopcy z Bełku, cała Polska o nas wie, u nas zawsze jest kultura, chociaż mówią o nas źle". Zarówno ta piosenka jak i kilka innych wyraźnie świadczyły za kim Bełk kibicuje w ekstraklasie - to zaśpiewy znane ze stadionu Górnika Zabrze. Fani gości rozwiesili nawet sektorówkę z napisem "od wioski do miasta po mistrzostwo i basta".

Gospodarze próbowali szarpać i udało im się strzelić honorowego gola. W 63. minucie pięknym rajdem popisał się napastnik Patryk Cepek. Ściął z lewej strony do środka, minął kilku rywali i przywalił w górny róg, nie dając żadnych szans bramkarzowi gości.

To jednak było wszystko, co pokazał Ruch. Atakował coraz bardziej, odsłonił się i gdyby Bełk był bardziej precyzyjny mógł strzelić z pięć bramek. Strzelił jedną (Wojciech Rasek w 80. minucie). W końcówce z radzionkowian całkiem zeszło powietrze, bo po faulu drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę ujrzał obrońca Andrzej Buchcik.

Burmistrz pomoże?

Dokonaliśmy tego! Teraz czas na świętowanie - śmiał się Adam Gawlik, wiceprezes LKS-u. - Potem zaczniemy zastanawiać się nad składem na przyszły sezon i nad dopięciem budżetu. Zwrócimy się o pomoc do burmistrza Czerwionki-Leszczyn, rozsławiamy przecież sołectwo i całą gminę. Nasz roczny budżet w tym sezonie wynosił 260 tys. zł - powiedział Gawlik.

Bełk zdobył awans jako beniaminek: w sezonie 2013/14 grał jeszcze w okręgówce.

- Jestem szczęśliwy. Przed tymi meczami mówiło się, że grupa, którą wygrał Radzionków jest lepsza niż nasza. No to udowodniliśmy jak jest rzeczywiście - cieszył się trener Jacek Polak, który w latach 90. w barwach Odry Wodzisław grał w ekstraklasie. - Szybko strzelone przez nas bramki ustawiły mecz. Nie ma na nas bata. Byłem już spokojny, bo gospodarze musieliby strzelić cztery gole . A my cztery gole ostatni raz straciliśmy w B-klasie...

Najbardziej znanym piłkarzem Bełku jest 35-letni obrońca Bełku Sławomir Szary, który z Odrą i Piastem rozegrał 15 meczów w ekstraklasie. Szary umiejętnie dyrygował obrońcami. - Nie jest łatwo, coraz młodsi koledzy haratają. Aż krew poszła mi z nosa. Na szczęście człowiek umie się ustawić. Parę lat na tym stoperze mogę jeszcze pograć - mówił z zadowoleniem Szary.

Oczywiście odmienne nastroje w Radzionkowie. - Myślałem, że chłopaki powalczą. Byli chyba za bardzo zestresowani - żałował Marian Janoszka, najlepszy piłkarz w historii klubu. - Wszystko było zaplanowane pod awans. Świat się być może nie kończy, ale nie będzie łatwo zmotywować się do budowy drużyny na następny sezon, kiedy znów będzie można wygrać trzydzieści meczów a o wszystkim zdecydują dopiero dwa ostatnie - martwił się prezes Marcin Wąsiak.

Ruch Radzionków - LKS Bełk 1:3 (0:2)

Bramki: 0:1 Bysiec (22.), 0:2 Olczak (25.), 1:2 Cepek (63.), 1:3 Rasek (80.)

Widzów: 1200.

Więcej o: