Sport.pl

Rozwój Katowice. Mirosław Smyła: Piłkarze muszą być bardziej odpowiedzialni

- W banalny sposób sprokurowaliśmy trzy sytuacje dla przeciwnika - tak sparing z GKS-em 1962 Jastrzębie komentuje Mirosław Smyła, trener Rozwoju Katowice.
Ćwierkamy dla was o sporcie na Śląsku >>

W środę Rozwój Katowice rozegrał kolejny sparing - z trzecioligowym GKS-em 1962 Jastrzębie. Mimo wygranej (3:2), trener Mirosław Smyła specjalnie zadowolony nie jest.

- Wierzę w to, że najbliższe dni jeszcze przyniosą poprawę i przesuną nas w kierunku pierwszoligowej formy. Niestety, w banalny sposób sprokurowaliśmy trzy sytuacje dla przeciwnika. Dwie z nich zakończyły się bramkami. Błąd, wyplucie piłki przez bramkarza, potem podanie pod nogi przeciwnika w nietrudnej sytuacji, wślizg i faul w polu karnym. To za dużo, zwłaszcza że w pierwszej lidze wystarczy jeden błąd, a można stracić gola i przegrać mecz. Nad tym trzeba się zastanowić. Zawodnicy muszą być na boisku bardziej odpowiedzialni. Ktoś powie, że może dobrze, iż odbywa się to w sparingach. Po to one są, ale za często pewne rzeczy się powtarzają. Odpowiedzialność indywidualna zawodnika musi być większa - podkreśla szkoleniowiec Rozwoju.

Beniaminek zainauguruje pierwszoligową wiosnę 5 marca. Zmierzy się wtedy na wyjeździe z Bytovią Bytów.



Więcej o: