Sport.pl

ROW Rybnik - GKS Tychy. Śląskie derby bez goli

Na inauguracje drugoligowej wiosny w Rybniku ROW podzielił się punktami z GKS-em Tychy.
ŚLĄSK.SPORT.PL w mocno nieoficjalnej wersji. Dołącz do nas na Facebooku >>

Po słabej rundzie jesiennej w wykonaniu obu śląskich zespołów, zarówno ROW 1964 Rybnik, jak i GKS Tychy chciały zacząć wiosenne granie od mocnego uderzenia. Początek meczu w Rybniku nie wskazywał jednak na emocje. Oba zespoły zaczęły bez werwy. Nieco aktywniejsi zdawali się być tyszanie, ale z czasem do głosu doszli gospodarze.

Szczególnie aktywny był Radosław Dzierbicki, którego tyszanie kilka razy powstrzymać musieli faulami. Lewy pomocnik ROW-u nie załapał się zimą do Piasta Gliwice, ale zdaje się, że szybko zmieni klubowe barwy, choć Dietmar Brehmer ściągnął go z boiska po 60 minutach gry.

Drugą połówkę znów lepiej zaczęli tyszanie, ale nie potrafili dojść do klarownej sytuacji pod bramka Kajzera. Podopieczni Kamila Kieresia często atakowali lewą stroną, najpierw szarżował tu Marcin Wodecki, potem kilka wrzutek zaliczył Marcin Radzewicz. Rybniczanie ograniczyli się do kontr, ale pierwszy celny strzał w drugiej połowie oddali dopiero w 81. minucie.

Najbliżej gola dla tyszan był Mateusz Bukowiec. W 86. minucie po wrzutce Adama Varadiego potężnie kropnął w poprzeczkę. Niedługo potem śląskie derby skończyły i oba zespoły na swoje konto zapiszą tylko jeden punkt. - Runda pokaże, jaką wagę będzie miał ten punkt zdobyty na ROW-ie - ocenił Kamil Kiereś, trener tyszan.

 

ROW Rybnik - GKS Tychy 0:0

ROW: Kajzer - Krotofil, Broniewicz Ż , Grolik, Gojny - Dzierbicki (61. Musiolik), Muszalik, Jary, Płonka, Mandrysz (90. Spratek) - Nowak (73. Siwek).

GKS: Florek - Górkiewicz, Tanżyna, Gancarczyk, Mańka - Grzybek Ż (83. Rutkowski), Hirskyj, Zganiacz (73. Bukowiec), Grzeszczyk, Wodecki (61. Radzewicz) - Varadi (90. Nieśmiałowski).

Więcej o: