Sport.pl

Trener ROW-u 1964 Rybnik po meczu z GKS-em Tychy: To nasz malutki sukces

Choć ROW 1964 przespał początek i koniec spotkania z tyszanami to trener rybniczan Dietmar Brehmer był zadowolony z wyniku. - Graliśmy o zwycięstwo, ale GKS to mocna drużyna, więc ten punkt cieszy - podkreślał.
GKS Tychy wróci na zaplecze ekstraklasy? Podyskutuj na Facebooku >>

W pierwszym wiosennym meczu ROW 1964 Rybnik bezbramkowo zremisował u siebie z GKS-em Tychy. - Jedni i drudzy chcieli wygrać. Było widać determinację z obu stron, choć gramy o zupełnie inne cele - ocenił Brehmer, którego drużynie bliżej do końca niż początku drugoligowej tabeli.

W piątkowym spotkaniu bliżej zwycięstwa byli goście. - Pierwsze 15 minut przespaliśmy, zaczęliśmy źle, nerwowo. W końcówce niepotrzebnie oddaliśmy pole GKS-owi i ten było blisko zdobycia bramki - relacjonował Brehmer.

Szkoleniowiec rybniczan, oprócz wskazania błędów, pochwalił także swoich zawodników. - Jestem z nich bardzo dumny. Jeśli chodzi o cechy wolicjonalne to mogę być w pełni zadowolony. Pamiętajmy jednak, że przed nami jeszcze 11 ciężkich meczów - podsumował Brehmer.

ŚLĄSK.SPORT.PL ćwierka na Twitterze. Obserwujesz? >>

Więcej o: