Sport.pl

Łazienkowska się bawi. "Ku...wo ze Śląska, jednego mistrza ma Polska!"

Byłem na meczu Legii z Piastem Gliwice w Warszawie. Niby wielkie święto futbolu, niby piękny stadion wypełniony trzydziestotysięcznym tłumem, niby atmosfera wielkiego meczu - a jednak czuję się niefajnie.Podczas tego meczu nie usiadłem na miejscach prasowych. Poszedłem do kolegi, który siedział na miejscach dla kibiców. Chciałem poczuć atmosferę. No i poczułem...
Sektor najbardziej zagorzałych kibiców kilkakrotnie w trakcie meczu zaintonował zdumiewającą przyśpiewkę: "Ku...wo ze Śląska, jednego mistrza ma Polska!". Nie robiłoby to na mnie żadnego wrażenia, bo ja niczego od fanatyków nie oczekuję, już najmniej obycia i kultury. Wiadomo, że stadion to nie opera.  Niemniej na stadionie Legii w niedzielę poczułem się niekomfortowo. Ten plugawy zaśpiew o k...wie podjął bowiem niemal cały stadion. Niosło się po Łazienkowskiej, że hej. Nie twierdzę, że wszystkie obecne na meczu osoby śpiewały - ale utwór przypadł do gustu całym połaciom trybun, które - na pierwszy rzut oka - mogły wydawać się "normalne", a nie fanatyczne. Poważny, około pięćdziesięcioletni mężczyzna, siedzący za mną też wydzierał się triumfalnie o "śląskich ku..". Spojrzałem w bok, to samo krzyczeli inni kibice, także kobiety. Jedynie dzieci tak nie wołały, ale patrzyły uważnie na rodziców. Fakt, że obleśną przyśpiewkę podjęli normalni - wydawałoby się - ludzie to pierwszy powód mojego dyskomfortu.

Po drugie zdumiało mnie, że widownia obrażała w ten sposób Piasta, który nie mógł jej dotąd podpaść niczym poważnym - chyba tylko tym, że naruszał butną pewność siebie, pewność zdobycia tytułu. Gdyby jeszcze taki zaśpiew przydarzył się podczas meczu z Ruchem albo Górnikiem - byłbym w stanie ogarnąć to rozumem, wszak obrażanie drużyn bardziej utytułowanych od własnej może wydawać się bliższe prymitywnej stronie ludzkiej natury.

Po trzecie zdziwiło mnie, że spiker w ogóle na ten zaśpiew nie reagował. Nie prosił, żeby przestać, jakby akceptował ten stan rzeczy. A spiker podczas meczu jest przecież przedstawicielem klubu. Musi pamiętać, że dla osób postronnych może to wyglądać tak, jakby klubowi były właściwie obojętne takie przypadki.

PS Przy okazji muszę przyznać, że szkoda tego meczu. Legia Warszawa wygrała zasłużenie i nie zmienia tego faktu słaba forma sędziego. Nie ma co zwalać na arbitra - nie wypaczył przecież wyniku, gospodarze w tym meczu byli lepsi. Dzięki temu są znacznie bliżej mistrzowskiego tytułu.

Porażkę przyjąć potrafię, tylko z uznaniem mogę pisać o grze Legii, choć Piast - do utraty pierwszej bramki - bardzo mi się podobał. Z rozmysłem sparaliżował przeciwnika i czekał na jedną okazję. Paraliż jednak puścił, sam nie doczekał się na nic, więc skończyło się trochę mylącym rezultatem.  Piast przegrał za wysoko choć nie jest to ważne, bo chodziło o to, żeby nie przegrał, a nie o to, żeby przegrał nisko. Legia grała własnym rytmem, z pewnością, że wszystko dla niej dobrze się skończy. Zazdroszczę innym drużynom takiej pewności dzięki niej można osiągnąć więcej.  Trudno, tym razem się nie udało. Ale może uda się następnym... ?

Więcej o:
Komentarze (10)
Łazienkowska się bawi. "Ku...wo ze Śląska, jednego mistrza ma Polska!"
Zaloguj się
  • orion67

    Oceniono 10 razy 8

    Tak się składa Panie dziennikarxu ze kibole Legii to skończone bydlo.Nie raz dali popis a już szczytem było wyzwanie i obrażanie Arka Milika.Ale czego się spodziewać po tępych sloikach z siedleckich wsi.Udlawcie się tym swoim mistrzem w pucharach i tak będzie kompromitacja albo nieuprawniony zawodnik.Tak na marginesie to durne bydło zapomniało ze to dzięki Piastowi ma lepszego trenera i wzmocnienia zima.A wszystko ze strachu przed Piastem. My i tak jesteśmy dumni a z wami juz w tym sezonie wygraliśmy.

  • lentner

    Oceniono 7 razy 5

    @orion! Na to obrażanie Milik odpowiedział im już jak grał z Ajaxem w Warszawie :)
    I pomyśleć, że kiedyś.... go nie chcieli :)

  • psoroka

    Oceniono 5 razy 1

    To Sz. P. Redaktor chyba się spóźnił na mecz, albo do pierwszego gwizdka siedział w barze. Faktycznie Piast nam niczym nie mógł podpaść - jest dla nas praktycznie obojętną drużyną, natomiast kibice z Gliwic ropoczęli kibicowanie z przytupem od WIELOKROTNEGO powtórzenia "Legia to stara k...". Działo się to przed meczem, nim zebrała się Żyleta i zaczęła odpowiadać. Tak że proszę wypaczać faktów. Nie mówię, że winni są kibice Piasta, bo "oni zaczęli" - mówię jedynie, że kibice obu drużyn nie byli sobie dłużni, a z tego artykułu wynikać by mogło, że śpiewy kiboli Legii były niczym nie uzasadnione i wynikały z obawy przed Piastem, a Piast na takich chamstwo odpowiadał jedynie kulturą. Bynajmniej.

    PS Mamy jeszcze lepszą przyśpiewkę, którą na początku zaprezentowaliśmy, ale pewnie Sz. P. Redaktor też jej nie słyszał, skoro nie zarejestrował "Legia to stara k...". Zaczynia się od "Dziś Legia Piasta..." :-)

    PPS Płótno z obietnicą szubienic to KOD itp. to była prawdziwie karygodna rzecz i o tym należałoby przede wszystkim napisać.

  • orion67

    Oceniono 5 razy 1

    Prawdziwy bohater z Ciebie. Twój gornik ledwo zipie to zamknij pysk.Nawet takim kandydatem na mistrza jak Piast nigdy nie będziecie.

  • alkomaniak

    Oceniono 9 razy 1

    Kury pojechały na wycieczke dostały 4 w dupe i popłakane wróciły :) Dupny kandydat na majstra haha chyba w chlewiku

  • orion67

    Oceniono 4 razy 0

    Ale się nie udało i pewnie będziemy na drugim miejscu i na pewno startujemy w pucharach.Po raz drugi w ciągu 3 lat.Przypomnij mi wieczny madralo kiedy to twój Górnik ostatnio tak grał? Bo juz najstarsze ryle w Zabrzu tego nie pamiętają.

  • xxxxxdonjuanxxxxx

    Oceniono 6 razy 0

    Trzeba było wygrać w Warszawie...a teraz to se kurczaki możecie....:)

  • lentner

    Oceniono 6 razy -2

    Legia w tym spotkaniu była dużo lepsza, a trybuny??? ... Takie same okrzyki, a moRZe i gorsze, słychać nie tylko na tym stadionie, więc nie róbmy jakiegoś supertematu. Bydło jest wszędzie!!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX