ROW 1964 Rybnik. Remis, który dał utrzymanie

Dzięki punktowi zdobytemu w Puławach rybniczanie zachowali status drugoligowca.
Jesteś kibicem z Górnego Śląska? Dołącz do nas na Fejsie! >>

Sobotnie spotkanie miało duże znaczenie dla jednych i drugich. Trzy punkty gwarantowały gospodarzom grę w barażu, punkt - utrzymanie gościom.

Wisła objęła prowadzenie z rzutu karnego, ale chwilę potem "jedenastkę" miał także ROW. Puławski bramkarz popisał się co prawda udaną interwencją po strzale Mariusza Muszalika, ale wobec dobitki doświadczonego pomocnika śląskiej drużyny był już bezradny.

Dość niespodziewanie początek drugiej połowy należał do rybniczan. Marek Gładkowski i Muszalik mogli i powinni strzelić drugą bramkę, ale zrobił to dopiero po indywidualnej akcji Bartosz Slisz.

ROW grał oczywiście dla siebie, ale gdyby wygrał w Puławach - na co bardzo długo się zanosiło - to GKS-owi Tychy wystarczyłby remis w Tarnobrzegu, żeby już teraz awansować do pierwszej ligi.

Tyszanie jednak przegrali z Siarką, a rybniczanie w ostatnich minutach stracili drugiego gola, ale i tak po końcowym gwizdku mogli się cieszyć.

Wisła Puławy - ROW 1964 Rybnik 2:2 (1:1)

Bramki: 1:0 Głaz (22.), 1:1 Muszalik (24.), 1:2 Slisz (61.), 2:2 Sedlewski (88.)

ROW 1964: Kajzer - Janik, Broniewicz, Krotofil, Jary - Mandrysz (65. Musiolik), Slisz, Muszalik, Nowak (56. Grolik), Dzierbicki (88. Grabiec) - Gładkowski (90. Orzeł).

ŚLĄSK.SPORT.PL ćwierka na Twitterze. Obserwujesz? >>

Kiedy Górnik Zabrze wróci do ekstraklasy: