Dwa kilometry Otylii Jędrzejczak. Codziennie

- To raczej rehabilitacja i rekreacja niż trening, ale ważne, że jest w wodzie - mówi Paweł Słomiński, trener Otylii Jędrzejczak i reprezentacji Polski, która wczoraj zakończyła zgrupowanie w Szczyrku.
O powrocie zawodniczki do normalnego treningu nie ma na razie mowy. Ze względu na uraz kręgosłupa, którego doznała podczas wypadku 1 października, nie może na razie skakać do wody ani pływać swoim królewskim stylem motylkiem. Jest jednak postęp, bo jeszcze niedawno mistrzyni świata i igrzysk mogła jedynie chodzić w basenie w specjalnym gorsecie, który ułatwiał jej utrzymywanie się na wodzie.

Trener Słomiński zaprzecza informacjom o zainteresowaniu jego osobą Chińczyków. Taka informacja pojawiła się we wczorajszym "Super Expressie".

- Nie wiem, czemu i komu mają służyć takie informacje. Ktoś robi mi złą robotę. Nikt z Chin ze mną się nie kontaktował i nigdzie z Polski się nie wybieram - zapewnia Słomiński.

Zaskoczony jest także prezes Polskiego Związku Pływackiego Krzysztof Usielski.

- Z trenerem Słomińskim przedłużamy kontrakt co rok. Na 2006 r. jeszcze umowy co prawda nie podpisaliśmy, ale zrobimy to w najbliższych dniach. Umówiliśmy się ze Słomińskim na współpracę przynajmniej do Pekinu - twierdzi prezes.

Reprezentacja pod wodzą Słomińskiego z ostatnim mistrzostw Europy na krótkim basenie przywiozła 11 medali.