Jak Anglik nauczył dryblować mistrzów świata

Komentatorzy rozpływają się w pochwałach nad Ronaldinho, Ronaldo czy Robinho. W zachwycie mylą kończyny, mówią o cudownej manualności ludzkiej stopy. Mało kto jednak pamięta, kto nauczył Canarinhos futbolowej sztuki.
Nie byłoby popularności piłki, gdyby nie rozwój żelaznej kolei i wolne niedziele dla robotników. To pierwsze spowodowało, że drużyny w ciągu jednego dnia mogły przenieść się z jednego miasta do drugiego i rozegrać mecz, to drugie dało ludziom wolny czas, który mogli spędzić na boisku.

Dzięki rozwojowi kolei futbol dotarł do Brazylii. W końcu XIX wieku boom gospodarczy przeżywała nie tylko Europa, ale i Ameryka Południowa. Młodym krajom brakowało jednak wykwalifikowanych rąk do pracy. Na południe podążały więc tysiące Europejczyków, a wśród nich Anglicy - specjaliści od budowy torów. To oni rozegrali pierwszy mecz w Argentynie w 1867 r. i oni zanieśli piłkę do Brazylii. To był jednak zupełnie inny futbol niż dziś. Sznyt artyzmu nadał mu dopiero Charles William Miller.

Urodzony w Brazylii syn projektanta kolejowych trakcji przebył odwrotną drogę niż futbol. Jako dziesięciolatek pojechał do Anglii. Tam uczył się w Southampton - ojczyźnie dryblingu. W owym czasie grano bowiem w dwóch stylach. Na południu dominował piłka techniczna oparta na dryblingu, prowadzeniu piłki, szybkości. Na północy, gdzie często padało, narodził się styl: kopnij i biegnij. Na błotnistych boiskach nie było mowy o technicznych sztuczkach.

Miller zrobił w Anglii karierę dzięki wrodzonej zwinności i szybkości. Grał w klubie z Southampton i w reprezentacji hrabstwa. Dostał też powołanie do drużyny Corinthians - wtedy najlepszego zespołu Anglii, który za punkt honoru poczytywał sobie, że nigdy nie grał o żadne nagrody ani trofea. Koryntianie żyli tylko miłością do piłki.

To uczucie do futbolu Miller przeniósł do Brazylii. Gdy wracał, zabrał ze sobą buty piłkarskie, piłkę i podręcznik przepisów. Wylądował w Sao Paulo, dołączył do klubu Sao Paulo Athletic Club i oczarował popisami kolegów i rywali. Trzykrotnie poprowadził drużynę do mistrzostwa stanu. Jeden z jego trików nazwano Chaleira. W 1910 r., gdy w mieście powstawał nowy klub, poproszono Millera o zaproponowanie nazwy - wybrał Corinthians.

Kto wie, czy gdyby nie Miller, poznalibyśmy kiedykolwiek zastępy Ronaldów, Ronaldinhów i Robinów i czy oni widzieliby, do czego ich tak naprawdę Pan Bóg stworzył?

I my byliśmy mistrzami świata

Kto wie, kiedy rozegrano pierwsze piłkarskie mistrzostwa świata? 1930 r. Pudło. Pierwsze mistrzostwa świata odbyły się w 1924 r. Wygrał je Urugwaj, który w finale pokonał Szwajcarię. Polska przegrała w I rundzie z Węgrami 0:5. Turniej odbył się podczas igrzysk olimpijskich w Paryżu. Wcześniej FIFA uznała go za pierwsze mistrzostwa świata dla amatorów. W 1972 r. najlepszym amatorskim zespołem świata została w Monachium Polska. Dopiero w 1984 r. zmieniono przepisy i dopuszczono do gry na igrzyskach zawodowców.