Jajka na bekonie. Na mundialu można zarobić

1. Stuart Harvey z Burgess Hill postawił u Williama Hilla 20 funtów na to, że jego żona Diana urodzi pierwsze dziecko 9 lipca, a Anglicy tego samego dnia zdobędą mistrzostwo świata. Dalej poszedł David Wilson z Newcastle. 5 funtów może zamienić się w 250 tys., jeśli jego trzymiesięczna córka Lydia zagra kiedyś w męskiej reprezentacji Anglii. Wilson postawił także 20 funtów na to, że dziewczynka wystąpi kiedyś w żeńskiej kadrze. - Przed mistrzostwami czeka nas potop takich stukniętych graczy - mówi Graham Sharpe z WH.

2. 20 klientom, którzy kupią telewizor wart 1 tysiąc funtów w Blairgowrie (wschodnia Szkocja), zostaną zwrócone pieniądze, jeśli drużyna Svena Gorana Erikssona zdobędzie mistrzostwo świata. Anglicy są zbulwersowani, gdyż miejscowi uważają ofertę za bardzo zabawną. - To niemal rasizm - powiedział jeden z angielskich mieszkańców Blairgowrie. Takich ofert, już bez podtekstów, jest więcej. W razie zwycięstwa drużyny Erikssona laptop Toshiby będzie tańszy o 66 proc., a deweloper z Londynu zrezygnuje z prowizji.

3. "The Times" zajął się tymi, którzy na mundialu stracą. - Są tacy, co chcą, by Anglia odpadła jak najwcześniej - piszą dziennikarze. Chodzi o właścicieli restauracji (będą stały puste, bo wszyscy zostaną w domu), wypożyczalni płyt DVD (hity wieczoru będą dawać w telewizji) i bukmacherów (zwycięstwo Anglii oznacza dla nich finansową katastrofę). - Szykują się bardzo nerwowe tygodnie. Każdy tydzień Anglii na mundialu to spadek sprzedaży - mówi pracownik sklepu z artykułami do majsterkowania.

Rooney szaleje na parkiecie

"Jego stopa wyglądała bardzo dobrze, gdy tańczył ze swoją dziewczyna na moim przyjęciu"

David Beckham o Waynie Rooneyu, który w dzień leczy stopę w namiocie tlenowym, a wieczorami na balach