Ryszard Komornicki: Szwajcarzy mają pomysł na futbol

Ta drużyna to przyszłość. Jeżeli miałbym w niej wskazać jakąś gwiazdę, to chyba Senderosa, choć głównie ze względu na to, w jakim klubie gra - mówi polski trener pracujący w Szwajcarii Ryszard Komornicki.
Dla "Gazety", Ryszard Komornicki, były trener w szwajcarskich klubach FC Zurich i FC Luzern:

Awans Szwajcarów nie był zaskoczeniem. Może nie byli faworytami w barażach z Turcją, ale od co najmniej dziesięciu lat stawiają na piłkę. Mają prosty, ale konsekwentnie realizowany system szkolenia. Obowiązuje w każdym klubie, dotyczy chłopców od 13. roku życia. Federacja finansuje budowę nowoczesnych boisk treningowych, a trenerzy od juniorów otrzymują 50 proc. pensji ze związku piłkarskiego.

Ta drużyna w Niemczech naprawdę może powalczyć z każdym. Z Francuzami w grupie również, przecież w eliminacjach dwukrotnie z nimi zremisowała. Wielkim sukcesem będzie nie samo wyjście z grupy, ale awans do ćwierćfinału. Patrząc na skład, widzę, że trener Kuhn postawił na młodzież. Są prawie debiutanci Margairaz i Dzemaili z Zurichu. Wyraźnie myśli więc o następnej imprezie - mistrzostwach Europy, które odbędą się w Austrii i Szwajcarii. Ta drużyna to przyszłość. Jeżeli miałbym w niej wskazać jakąś gwiazdę, to chyba Senderosa, choć głównie ze względu na to, w jakim klubie gra. Już w wieku 17 lat trafił do Arsenalu Londyn i coraz częściej występuje w pierwszym składzie. Najgroźniejszym zawodnikiem Szwajcarii jest chyba jednak Frei, który pewnie po mistrzostwach z Rennes przejdzie do Stuttgartu.