Bramkarz T&T: umrę szczęśliwy

Shaka Hislop, bramkarz Trynidadu i Tobago, o tym, że zagra ze Szwecją dowiedział się dopiero po przedmeczowej rozgrzewce, bo kontuzji doznał pierwszy golkiper T&T Kelvin Jack. Hislop bronił świetnie, a T&T zadziwił w sobotę świat bezbramkowym ze Szwecją.
- To był najszczęśliwszy dzień mojej kariery - stwierdził Hislop. - Zresztą cieszyłbym się tak samo nawet gdybym nie zagrał ze Szwecją. Tak czy inaczej wiem, że kiedy zakończę karierę, będę zadowolony ze wszystkiego, czego dokonałem. Nawet więcej - umrę szczęśliwy.

Po osiągniętym po heroicznej walce remisie ze Szwecją (praktycznie całą drugą połowę T&T grał w dziesiątkę), na karaibskich wyspach mówi się tylko o futbolu. - Kapitan drużyny Dwight Yorke odebrał telefoniczne gratulacje od premiera Patricka Manninga już w czasie drogi powrotnej z meczu do hotelu - mówi Hislop, który dodał jednak, że nie jest pewny czy wystąpi także w drugim meczu grupowym z Anglią.

- Ale jeśli podejdziemy do tego meczu z większą wiarą, którą niewątpliwie mamy po meczu ze Szwecją, to kto wie co się wydarzy? - zastanawia się bramkarz T&T. W pierwszym meczu Anglia wygrała z Paragwajem 1:0.