Serbii bój to ostatni?

- Nie spakowaliśmy walizek, bo nigdzie się nie wybieramy - mówi przed meczem ostatniej szansy drugi trener Serbii i Czarnogóry Goran Stevanović.
W pierwszej kolejce Argentyna pokonała Wybrzeże Kości Słoniowej 2:1, a Serbia i Czarnogóra uległa Holandii 0:1. Rodacy Maradony już dziś mogą zapewnić sobie awans do 1/8 finału, druga porażka Serbów będzie oznaczała koniec ich przygody w MŚ.

A w reprezentacji Ilii Petkovicia nie dzieje się najlepiej. - Jeśli zaczniemy mecz z Argentyną w takim samym składzie, jak z Holandią, to nie mamy żadnych szans - mówi Ognjen Koroman. Zawodnicy krytykują szkoleniowca za taktykę, skład reprezentacji i zmiany dokonane w meczu z Holandią. - Nie będę w żaden sposób tego komentował, zapytajcie Petkovicia - mówił wzburzony Savo Miloszević, który został zmieniony w przerwie meczu z Holendrami. Krytykowany przez dziennikarzy selekcjoner skrócił poniedziałkową konferencję prasową. Zła atmosfera w kadrze utrzymuje się od powołania na mundial syna selekcjonera Dusana. Ten miał zastąpić Mirka Vucinicia, który doznał kontuzji. Poruszenie wywołane w kraju tą decyzją spowodowało, że Petković junior do Niemiec nie pojechał.

To jednak nie koniec problemów Serbii. Podczas poniedziałkowego treningu kontuzji więzadła lewego stawu kolanowego doznał Nemanja Vidić. Zawodnik Manchesteru United nie zagra już na mistrzostwach świata.

Zdecydowanie mniej kłopotów mają Argentyńczycy. Jedynym jest kolejny uraz Lionela Messiego. Zawodnik Barcelony w dzisiejszym meczu raczej nie wystąpi. Jedyna zmianą w składzie w porównaniu z meczem z WKS będzie brak Estebana Cambiasso. Pomocnika Interu zastąpi Luis Gonzalez. Po meczu z WKS w argentyńskiej prasie podniosły się głosy, by odciążyć Juana Romana Riquelme od zadań defensywnych. - Nie widzę powodu, by dawać Romanowi więcej swobody. Naszą siłą jest to, że jesteśmy zdyscyplinowaną, wyrównaną drużyną - mówi jednak José Pekerman. Cala Argentyna czeka też na wejście na boisko Carlosa Teveza. Zawodnik Corinthians miał na wczorajszym treningu problemy z mięśniami brzucha, ale dziś ma być gotowy do gry. - Nie wiem, jak zagrają Serbowie, ale podejrzewam, że lepiej niż w meczu za Holendrami. Dla nich to mecz o wszystko - powiedział Roberto Ayala. Argentyńczycy boją się obrony Serbów, która w eliminacjach do mundialu pozwoliła sobie strzelić zaledwie jednego gola. - Są świetnie zorganizowani. Grają bardzo twardo w obronie, wiemy, co nas czeka - przyznał Gabriel Heinze z Manchesteru United.