Ostatni mundialowy mecz Grahama Polla?

Angielski sędzia Graham Poll w meczu Australii z Chorwacją (2:2) pokazał trzy żółte kartki chorwackiemu obrońcy Josipowi Simuniciowi. - Poza nim na stadionie było jeszcze trzech sędziów. Nie rozumiem dlaczego nikt nie interweniował - złości się szef FIFA Sepp Blatter
Dramatyczne wydarzenia w meczu Australii z Chorwacją były potęgowane przez Polla - angielski arbiter nie pokazał oczywistej czerwonej kartki po dwóch żółtych, nie podyktował dwóch ewidentnych rzutów karnych, nie zauważył spalonego przy wyrównującym golu dla Australii. Po meczu Poll długo dyskutował o swojej przyszłości na mistrzostwach świata z przedstawicielami FIFA.

- Nie dziwię się reakcjom kibiców, mediów, obserwatorów. Sam jestem poruszony tym, co widziałem. Po to są sędziowie, żeby interweniować jeśli dzieje się coś dziwnego. Któryś z nich powinien podejść do głównego arbitra i powiedzieć stop - mówi Blatter.

Szef FIFA poinformował, że o przyszłości 42-letniego Polla zadecyduje dokładna analiza meczu. Ale FIFA już wydała pierwsze oświadczenie. - To pierwszy przypadek w historii, kiedy piłkarz dostaje trzy żółte kartki w meczu. To za wiele.

Tymczasem brytyjskie media przypomniały, że to właśnie Poll powiedział przed mundialem o sędziach, że "jeśli popełni się duży błąd, to będzie to oznaczało ostatni mecz na mistrzostwach". Już w trakcie trwania turnieju Poll - który prowadził dotychczas spotkania Togo z Koreą Płd. i Ukrainy z Arabią Saudyjską - był typowany do gwizdania w finale.

- Nie możemy zapomnieć, że Graham Poll był fantastycznym arbitrem w wielu meczach, które prowadził. Oczywiście nie możemy go tłumaczyć, ale sędziowie to tylko ludzie. I robią błędy - powiedział Blatter.

Czy Graham Poll powinien zostać usunięty z mundialu?