Gmoch w skórze Lippiego, Majewski - Klinsmanna

- Włosi muszą zneutralizować lewą stronę Niemców i odciąć Klosego od podań - uważa Jacek Gmoch. - Byłbym zaskoczony, gdyby Juergen Klinsmann cokolwiek zmieniał w ustawieniu drużyny - twierdzi Stefan Majewski. Obaj trenerzy na prosbe "Gazety" wcielili się w role selekcjonerów dzisiejszych półfinalistów: Gmoch - Marcello Lippiego, Majewski - Juergena Klinsmanna
Gmoch: Zneutralizować lewe skrzydło Niemców

Dwie sprawy będą kluczowe. Po pierwsze zneutralizowanie lewej strony Niemców, tak jak to zrobili Argentyńczycy w ćwierćfinale. Ustawili dwóch zawodników ze swojej prawej strony z zadaniami tylko defensywnymi i ograniczyli do minimum swobodę Schweinsteigerowi i Lahmowi. Prawą stronę Niemcy mają słabszą. Druga rzecz to powstrzymanie Miroslava Klose. Ale nie trzeba go specjalnie pilnować, tylko odciąć od podań z drugiej linii tak samo Podolskiego. Nasze szczęście, że na tym mundialu Ballack nie jest w najwyższej formie. To wielki piłkarz, ale widać, że jest po kontuzji. Powinien być ustawiony za napastnikami, ale on woli grać głębiej, biegać wszerz boiska i grać prostopadłe piłki.

Szansą Włochów będą ataki lewą stroną - Grosso i Perotty. Co prawda męki piekielne przeżywać będzie Luca Toni, który w walce o górne piłki zderzy się z "koszykarzami" Mertesackerem i Metzelderem, ale liczę na to, że kilka razy wygra. A wtedy Totti czy Pirlo będą wiedzieli, co zrobić.

Poza fanatyczną publicznością i trenerem-wiecznym-optymistą Klinsmannem Niemcy nie mają atutów. Atutem zespołu Lippiego jest szybka gra na jeden-dwa kontakty. Już nie widać tej denerwującej kalkulacji na utrzymanie piłki. Oni nie boją się strat, bo ich atut to umiejętność błyskawicznego przechodzenia z obrony do ataku i z ataku do obrony.

No i mimo wszystko będą bardziej zdeterminowani. We Włoszech gigantyczna afera, ale jeśli wrócą jako mistrzowie, nikt ich do więzienia nie wsadzi (śmiech).

Majewski: Niemcy nic nie zmienią

Niemcy z meczu na mecz grają coraz lepiej. Dziennikarze piszą nawet, że spotkanie ze Szwecją było najlepszym w historii niemieckiej piłki. Teraz czeka ich kolejny wielki pojedynek. Grają u siebie, mają za sobą kibiców i to jest ich ogromna siła. Są też pod ogromną presją, zwłaszcza mediów, ale to akurat dobrze im służy i dobrze sobie z nią radzą. Byłbym zaskoczony, gdyby Juergen Klinsmann cokolwiek zmieniał w ustawieniu drużyny. Na pewno Niemcy będą przesuwać do przodu całą linię obrony, kiedy będą w ataku. Włosi są bardzo dobrzy w defensywie i szybko przechodzą do ofensywy. Piłkarze Klinsmanna muszą ich zneutralizować, ale sami też muszą myśleć o atakowaniu. Napastników mają znakomitych, a Miroslav Klose jest - na razie - największą gwiazdą mistrzostw.

Z kim się zadzasz?