Fruwając pod koszem: Nauczyciel

Za tydzień, może dwa wygra swój tysięczny mecz jako trener. Mimo że nigdy nie był jako szkoleniowiec mistrzem NBA, jest uważany za jednego z najwybitniejszych coachów w historii ligi. Ale nigdy nie zdobył nagrody dla trenera roku.
Jerry Sloan trenerem Utah został w grudniu 1988 r. Niedługo po wyborach prezydenckich, w których George Bush senior pokonał Michaela Dukakisa. W Rosji trwała pierestrojka, Polska żyła debatą telewizyjną Wałęsa - Miodowicz i przygotowaniami do obrad Okrągłego Stołu. Trenerem polskiej kadry piłkarskiej był Wojciech Łazarek. Michael Jordan właśnie zdobył swój pierwszy tytuł MVP sezonu zasadniczego, ale w play off przegrał z Detroit Pistons. Od tamtego czasu sporo się na świecie zmieniło, ale Jerry Sloan wciąż jest trenerem Jazz - za kilka tygodni stuknie mu 18 lat (najdłużej w NBA).

Pomimo przegranego sobotniego meczu z Golden State, tegoroczny sezon Jazz rozpoczęli najlepiej w historii - 12 zwycięstw w 14 meczach. Są w czołówce najlepiej punktujących (3. miejsce), najcelniej rzucających (1.), najlepiej zbierających (1.), najlepiej asystujących (1.) drużyn w NBA. Mimo że nie mają w składzie LeBronów, Wade'ów, Nashów, Nowitzkich czy Duncanów. Mimo że przez większość sezonu leczył kostkę najlepszy zawodnik drużyny Andrej Kirilenko.

Różne mamy kategorie coachów NBA: są zrzędy (Jeff Van Gundy) i mendy (Isiah Thomas), są wodzowie (Phil Jackson) i generałowie (Avery Johnson), są motywatorzy (Pat Riley) i mentorzy (Hubie Brown), są szachiści (Mike Fratello) i leseferyści (Mike D'Antoni), są krzykacze (Scott Skiles) i cichacze (Gregg Popovich). Sloan to trener - nauczyciel. Każdego, nawet najmniej utalentowanego, koszykarza potrafi nauczyć dobrej koszykówki. Co łączy takie nazwiska jak Howard Eisley, Shandon Anderson, Carlos Arroyo, Bryon Russell, Gordan Giricek, Matt Harpring? Wszyscy to bardzo przeciętni koszykarze, którzy pod okiem Sloana wznosili się ponad wyżyny swoich umiejętności i zamieniali się w perełki. Ani John Stockton, ani Karl Malone nie osiągnęliby pewnie tyle, gdyby trenował ich ktoś inny.

- Świetnie pracuje z młodzieżą. Zachęca i uczy, a nie wrzeszczy i krytykuje jak inni. Powinniście go zobaczyć na treningu podczas obozu debiutantów. Jak uczy, jak pracuje z młodzieżą i jak oni robią się z każdym dniem lepsi i lepsi - chwali Sloana właściciel Jazz, Larry Miller.

Minęły raptem trzy lata od zakończenia kariery przez Johna Stocktona, rozgrywającym Jazz jest Deron Williams i wszyscy już porównują go ze Stocktonem. 17,7 pkt, 9,2 as. (gorzej tylko od Steve'a Nasha) i już nikt nie narzeka, że to jego, a nie Chrisa Paula wybrali Jazz w ubiegłorocznym drafcie. Tak samo jak nikt już nie domaga się sprzedania szalejącego na tablicach skrzydłowego Carlosa Boozera (21,9 pkt, 12,7 zbiorek - gorzej tylko od Dwighta Howarda), który latem omal nie trafił do Los Angeles Lakers, a teraz pewnie zostanie wybrany na Zachodzie na najlepszego gracza listopada. Umarł Stockalone, niech żyje Willoozer?

Sloan zadba o to, żeby i Boozer, i Williams, i debiutanci Paul Millsap i Ronnie Brewer, i największa gwiazda zespołu Andrej Kirilenko, i center Mehmet Okur rozwijali się dalej tak jak należy - o to jesteśmy spokojni. Jednak kibicom Jazz przypominamy, że jeszcze dwa lata temu ich zespół również rozpoczęli sezon znakomicie. A zakończyli tamte rozgrywki ledwie z 26 zwycięstwami.

Mistrzem NBA Jazz w tym roku jeszcze nie zostaną. Faworytami Zachodu pozostają San Antonio Spurs i Dallas Mavericks. Jednak jeśli nadal będą grali tak jak dotychczas, to NBA będzie miała szansę naprawić swój największy błąd i przyznać Sloanowi nagrodę dla najlepszego trenera.

Kronika towarzyska

Ben Wallace odszedł z Detroit m.in. dlatego, że słabo dogadywał się z trenerem Flipem Saundersem. W Chicago będzie jeszcze trudniej. W sobotę trener Scott Skiles zdjął Wallace'a z parkietu już po 2 minutach meczu, bo zauważył, że Big Ben nie podporządkował się zasadom zarządzonym przez trenera, który zabronił koszykarzom Byków grania w opasce na głowie. Asystenci długo namawiali Wallace'a do zdjęcia opaski. Uległ po 8 minutach i Skiles pozwolił mu wrócić do gry. Ale uparty Ben w przerwie znowu założył opaskę, nie wybiegł więc w pierwszej piątce w drugiej połowie. Negocjacje znowu trwały kilka minut. Wszystko wydarzyło się dzień po przegranym meczu Bulls z Sixers, w którym Wallace zaliczył zero punktów i zero zbiórek.

Miami Heat wygrali tylko 5 z 13 meczów i mają bilans gorszy od Atlanty Hawks. - Jestem tu już 11 lat i nie przypominam sobie drużyny, która by tak źle broniła i grała tak mało agresywnie - mówi trener Pat Riley.

W związku z kontuzją Shaqa stracił na atrakcyjności zaplanowany tradycyjnie na pierwszy dzień Świąt Bożego Narodzenia pojedynek Miami - Los Angeles Lakers z rywalizacją Shaq vs. Kobe w tle. - Władze ligi powinny zmienić terminarz spotkań i pozwolić nam zostać w domu - uważa trener Lakers Phil Jackson.

Jazz są na ustach kibiców NBA nie tylko w związku z nieoczekiwaną zwycięską passą. Fani nie mogą przeboleć, że słynna hala Jazz, Delta Center, zmieniła nazwę na EnergySolutions Arena. Nowy sponsor, firma EnergySolutions, zajmuje się utylizacją odpadów nuklearnych.

Ciekawostki

Zachód znowu rządzi. Z pierwszych 66 meczów pomiędzy zespołami Konferencji Zachodniej i Wschodniej Zachód był górą 49 razy.

Nate Robinson zaliczył blok na wyższym o ponad 30 centymetrów Yao Mingiem. W ciągu ostatnich dziesięciu lat zdarzyło się to w NBA jeszcze dwukrotnie. W 2000 r, Muggsy Bogues założył czapę Chrisowi Gatlingowi, a rok później Terrell Brandon zablokował Shawna Bradleya.

Boston Celtics wygrali trzy mecze z rzędu. W zeszłym sezonie nie udało im się to ani razu.

Zanim trafił do Utah, Gerald Eugene Sloan trenował Chicago Bulls.

Liderem klasyfikacji najlepszych strzelców jest Carmelo Anthony (30,9 pkt.). Ciekawe, prawda?

Niezłe numery

46 pkt, 5 zbiórek i 10 asyst

Allen Iverson

W meczu z Chicago - pierwszym po kilkudniowej przerwie od koszykówki spowodowanej operacją usunięcia zęba mądrości. Szkoda, że nie ma takich zębów więcej do usunięcia.

Tako rzecze Shaq

"To jakby najpierw dotykać śliczną egzotyczną tancerkę, a potem dmuchaną lalę. To trochę inne uczucie"

Shaquille O'Neal o nowej piłce

Złota myśl

"Wyglądają jak pomarańczowa oranżada"

LeBron James o strojach retro Cleveland Cavaliers.

Zapraszamy na naszego bloga http://supergigant.blox.pl/, gdzie piszemy nie tylko o NBA.