Fruwając pod koszem: Wojna państwa Kidd

Raz na jakiś czas pojawia się historia, która sprawia, że chciałbyś się zakochać, zakochać i jeszcze raz zakochać. To nie jest taka historia - taki slogan promował kiedyś znakomity film Danny'ego DeVito ?Wojna państwa Rose?, z Michaelem Douglasem i Kathleen Turner. Małżeństwo państwa Kidd też taką historią nie jest.
Cofnijmy się o sześć lat. Jason Kidd, wówczas rozgrywający Phoenix Suns u szczytu kariery, wzór do naśladowania dla młodych fanów koszykówki, zakochany mąż, który przed każdym rzutem wolnym przesyła ukochanej żonie całusa, zostaje aresztowany za pobicie. Ofiarą jest adresatka wspomnianych całusów Joumana Kidd.

Według zeznań Joumany incydent wyglądał tak: chciała pójść na fitness, poprosiła posilającego się jogurtem męża, żeby dokończył karmić ich dwuletniego synka TJ-a. Jason zgarnął z talerza TJ-a jedną frytkę i sam ją zjadł. Żona zwróciła mu uwagę, żeby nie objadał własnego dziecka. Jason podniósł się i splunął Joumanie przeżutą frytką w twarz. Potem jeszcze, wciąż nie wypuszczając z ręki jogurtu, ją spoliczkował. Joumana popędziła na górę i zabarykadowała się w pokoju. Jason kopem otworzył drzwi, więc Joumana przemieściła się do łazienki, gdzie zamknęła się na klucz i zadzwoniła na policję.

Całe nieporozumienie udało się zażegnać. Kidd przyznał się do winy, przeprosił, wyraził skruchę. Zapisał się na warsztaty z panowania nad gniewem, a udobruchana żona wycofała oskarżenie. Niedługo potem trafił do New Jersey i sprawa ucichła. Odżyła na chwilę latem 2003 r. za sprawą dziennikarza "Boston Globe" Boba Ryana. Wspominając, jak rok wcześniej kibice "Celtów" prowokowali Kidda okrzykami i transparentami w stylu "damski bokser", mimo że na trybunach siedziała kibicująca mężowi Joumana z synkiem, Ryan oświadczył, że Joumana sama jest sobie winna, że jest ekshibicjonistką i że zabierając syna na mecze w gorącej hali "Celtów", świadomie naraża go na upokorzenia. Po czym dodał, że przydałoby się, żeby jej ktoś przywalił. Ryan to legenda amerykańskiego dziennikarstwa - wyobraźmy sobie, że u nas podobną opinię wygłosiłby np. Bohdan Tomaszewski. Tym razem jednak się zagalopował - "Boston Globe" musiał oficjalnie przeprosić i za karę wysłał Ryana na miesięczny urlop bezpłatny.

Tymczasem w małżeństwie Kiddów trwała (zdawało się) sielanka. Joumana nadal przychodziła z TJ-em na mecze, zaszła w ciążę, urodziła bliźniaki. Państwo Kidd regularnie pojawiali się na imprezach i na okładkach kolorowych czasopism. Bomba wybuchła kilka dni temu. Jason oskarżył żonę o fizyczne i mentalne znęcanie się nad nim, o permanentny szantaż i groźby. Najpierw zażądał sądowego zakazu kontaktów, a dzień później złożył pozew o rozwód.

W papierach mamy opis psychicznie chorej wiedźmy. Jason oskarża Joumanę, że ta go kopała, biła, popychała i rzucała w niego ciężkimi przedmiotami. Paranoicznie zazdrosna kobieta miała straszyć, że znowu zadzwoni na policję i oskarży Jasona o napaść, że zabierze mu dzieci. Kładła się przed samochodem na podłodze garażu albo siadała na masce auta, żeby uniemożliwić Jasonowi wyjazd na trening. Podczas meczów wykrzykiwała z trybun obelgi pod jego adresem. Zainstalowała w samochodzie męża, jego komputerze i telefonie komórkowym urządzenia inwigilacyjne. Sprawdzała jego telefony, czytała e-maile i SMS-y. Nagabywała trenera, kolegów z drużyny, przyjaciół i rodzinę. A w dodatku wydawała majątek na ciuchy i biżuterię.

Na kontratak adwokatów Joumany długo nie trzeba było czekać. Linia obrony słynnego specjalisty od rozwodów Raoula Feldera jest prosta - z jednej strony drobne, delikatne, niewinne dziewczę, z drugiej - wielki, potężnie zbudowany (1,93 m; 95 kg) atleta. Waga piórkowa kontra waga ciężka. Kto tu kogo może nękać? Felder opisał Joumanę jako tę znękaną i sponiewieraną. Zasugerował, że ma dowody na to, że Kidd zdradzał swoją żonę. I złożył swój wniosek o sądowy zakaz kontaktów. Przynajmniej w tym jednym małżonkowie Kidd są zgodni.

Ciąg dalszy nastąpi. Jak zakończy się cała historia, nie wiadomo. Wiadomo tylko, że decyzja o rozstaniu z żoną dobrze wpłynęła na grę Jasona. Nets wygrali pięć z ostatnich siedmiu meczów, Kidd zdobywał w nich średnio 17,3 pkt, 8,7 zb. i 9,4 as., rzucał ze skutecznością 48 proc. i trafił 17 trójek (skuteczność 50 proc.). A Nets pewnie dogonią Toronto Raptors i wygrają Atlantic Division.

Kronika towarzyska

Chris Webber chce wrócić do domu. W zeszłym tygodniu polubownie rozwiązał kontrakt z Philadelphia 76ers i zaczął szukać nowego klubu, takiego, w którym miałby szansę jeszcze powalczyć o tytuł mistrza NBA. Najprawdopodobniej C-Webb trafi do Detroit, gdzie się wychował i zaczynał koszykarską karierę.

A Larry Brown wraca do Filadelfii. Został wiceprezydentem klubu, ale wróbelki już ćwierkają, że to tylko preludium do nieuchronnego powrotu na ławkę trenerską, bo przecież Brown nie pozwoli, aby katastrofalny sezon w NY Knicks był ostatnim w jego karierze coacha. Sam Larry zaprzecza - w sposób, który jest maestrią zaprzeczania. Zobaczmy, podkreślenia nasze: "W tym momencie nie chcę [wracać do trenowania]. Nie przyszedłem tu, aby trenować. Po zeszłym roku muszę odpocząć od trenerki przez chwilę. I mam 66 lat, więc nie wiem, czy to chcę robić".

Allen Iverson kończy z tatuażami. Zrobi sobie jeszcze dwa, na cześć najmłodszych dzieci, i kwita. "Mam dość bólu. Robię się na to za stary" - powiedział. Według fansite'u Ai3net.com, Iverson ma co najmniej 20 tatuaży. Znaczenie niektórych ("Fear no one", "Only the strong survive", "The Answer") jest oczywiste, inne jednak są tajemnicze. Na przykład "N-B-N" na lewym przedramieniu znaczyć może "Naughty By Nature", "National Basketball Nigga", "Nothing But Net" czy też "Newport Bad News" (złe wieści z Newport - to rodzinne miasteczko Iversona).

Supermanewr trenera Dallas Avery'ego Johnsona. Przed spotkaniem z San Antonio nakazał swoim graczom nie podwajać Tima Duncana i nie słuchać okrzyków z ławki podczas meczu. Gdy Duncan dostawał piłkę, Johnson wrzeszczał: "Podwajaj! Podwajaj!" - ale Mavs się nie słuchali. Duncan się pogubił, Dallas wygrało.

NBA zawiesiło sędziego Rodneya Motta, który wykonał obsceniczny gest w stronę kibica i brzydko się wyrażał. Sędziego. Co za czasy.

Tony Allen z szturmem wdarł się do pierwszej piątki Boston Celtics i zaraz doznał najgłupszej kontuzji roku. Zerwanie więzadeł kolanowych wyeliminuje go z gry do końca sezonu. Tony po gwizdku postanowił sobie od niechcenia zadunkować - opadając na ziemię źle stanął i zgruchotał kolano. Można to zobaczyć na naszym blogu.

Niezłe numery

14,2 zbiórki, 2 bloki - średnie z ostatnich dziesięciu meczów wiekowego Dikembe Mutombo (oficjalnie 41 lat, złośliwi twierdzą, że odjął sobie kilka lat), który po kontuzji Yao Minga wychodzi w pierwszej piątce Rockets.

9-1 - bilans Houston w tych meczach.

19 zbiórek, 5 bloków - wyniki Mutombo w meczu z Lakersami.

"To niesamowite, jak gram. Siedzę i myślę, łał, czy Mutombo naprawdę tak gra? Od dawna nie widziałem siebie tak skaczącego do zbiórek" - komentarz Mutombo o Mutombo.

Ciekawostki

Z 3185 blokami Mutombo awansował na drugie miejsce najlepiej blokujących w historii NBA (za Hakeemem Olajuwonem, przed Kareemem Abdul-Jabbarem). Trzeba jednak pamiętać, że statystyki bloków są prowadzone dopiero od 1973 r.

Pełne imię Dikembe to: Dikembe Mutombo Mpolondo Mukamba Jean Jacque Wamutombo.

Dikembe wywodzi się z ludu Luba, należącego do grupy plemion Bantu z Afryki Środkowej. W Kinszasie chodził do szkoły prowadzonej przez Armię Zbawienia.

Studiował na Uniwersytecie Georgetown. Chciał zostać lekarzem. Dziś jest patronem budowy nowego szpitala w Kinszasie nazwanego imieniem jego matki - Biamba Marie Mutombo. Przeznaczył na to 15 mln dol.

Zna dziewięć języków: angielski, francuski, hiszpański, portugalski i pięć afrykańskich.

Podczas pobytu na uczelni rzekomo podrywał studentki w barach tekstem: "Kto chce seks Mutombo? (Who want to sex Mutombo?)". Dowodów na to nie ma, znajomość języków Dikembe temu przeczy, ale tekst stał się kultowy i funkcjonuje na Georgetown do dziś. Ciekawe, prawda? Źródło: Wikipedia

Tako rzecze Shaq

"Zakazano mi powrotu, dopóki nie będę gotów na 1000 proc." - Shaquille O'Neal wznowił już treningi po kontuzji kolana.

"Kolano bardziej mnie boli, gdy jest zimno. Jestem Murzynem z tropików".

Złota myśl

"Nie sądzę, abym mógł liczyć na podobne pieniądze. Mam twarz stworzoną do radia" - kibic piłki nożnej Steve Nash o transferze Davida Beckhama do LA Galaxy.

Zapraszamy na naszego bloga., gdzie znajdziecie więcej nowości i najlepsze akcje z NBA.