Polska pokonała Estonię 4:0

Bez najmniejszego kłopotu reprezentacja Polski pokonała w Jerez Estonię 4:0. Trzy gole zdobyli obrońcy, jednego - pomocnik. To piąta z rzędu wygrana zespołu Leo Beenhakkera.
- Jak się gra, tak się ma - żartował po meczu trener Bogusław Kaczmarek (w ostatnich miesiącach schudł 11 kg, by jeszcze lepiej wypełniać swoje obowiązki jako asystent), nawiązując do niemal perfekcyjnej taktycznie gry Polaków. Mecz sprawiał przygnębiające wrażenie z jednego tylko powodu. Pustych trybun. Kibiców było mniej niż stu. Na całym stadionie doskonale było słychać, co krzyczą do siebie piłkarze.

Polacy od pierwszej do ostatniej minuty byli bezdyskusyjnie lepsi. - Jestem bardzo zadowolony. Jak na ludzi, którzy ostatni mecz zagrali dwa miesiące temu, wyglądali dobrze - ocenił Beenhakker. Mecz z Estonią to pierwszy etap przygotowań do marcowych meczów eliminacji Euro 2008 z Armenią i Azerbejdżanem. - Musimy grać jeszcze szybciej i więcej skrzydłami - mówił Beenhakker.

Estończycy sprawiali kiepskie wrażenie, ale Polacy z trudem stwarzali sytuacje. Zagrali pięcioma pomocnikami i wysuniętym Matusiakiem, który z racji niedawnego transferu dostał w drużynie przydomek "Palermo". Podczas treningów czasem woła tak do niego nawet selekcjoner. Siłą polskiej drużyny miały być akcje skrzydłami. I były. Świetnie współpracowała para Paweł Golański - Wojciech Łobodziński na prawej stronie. Niby piłka więcej była z lewej strony, ale kiedy tylko znajdowała się z prawej, od razu było groźnie pod estońską bramką. Po ich akcjach bramki powinni zdobyć w pierwszej połowie Radosław Matusiak, Jakub Wawrzyniak i Rafał Murawski. Strzelali jednak niecelnie.

Skoro nie dało się zdobyć bramki z akcji, gole padły po stałych fragmentach. Jeden ładniejszy od drugiego. W roli egzekutorów wystąpili obrońcy Dariusz Dudka, Adam Kokoszka i Paweł Golański oraz pomocnik Maciej Iwański. Dwie asysty miał ustawiony za Matusiakiem Łukasz Garguła.

Defensorzy spokojnie mogli grać ofensywnie, daleko od swojej bramki, gdyż Estończycy oddali jeden celny strzał ("Piłkę złapałby trampkarz młodszy" - ocenił siłę uderzenia trener Kaczmarek). W drugiej połowie zdobyli gola, ale z ewidentnego spalonego. Poza tym nie zbliżali się pod polskie pole karne. Bardzo chwalony za nowoczesną grę, spełnianie roli ostatniego obrońcy i asekurację kolegów był bramkarz Łukasz Fabiański, który przy kłopotach innych naszych golkiperów może już niedługo być numerem dwa za Arturem Borucem. Wojciech Kowalewski ma problemy w Spartaku i prawdopodobnie straci miejsce w składzie, a Jerzy Dudek i Tomasz Kuszczak grają w swoich klubach raz na kilka miesięcy.

Polacy po raz kolejny pod wodzą Beenhakkera zagrali dobrze taktycznie. Długo utrzymywali się przy piłce, konstruowali akcje, wygrywali pojedynki jeden na jednego, nie bali się odpowiedzialności. Widać efekty treningów z Beenhakkerem, który jest doskonałym motywatorem. To, co mówi zawodnikom, oni potrafią pokazać na boisku. I zagrać skutecznie oraz na tyle dobrze, że przed marcowymi i czerwcowymi meczami o punkty nie będzie trzeba drżeć o wynik. - W takich meczach nie wolno się bać ryzyka. Co z tego, że zrobią błąd? Mogą, pozwalamy im na to. Z Estonią zawodnik pomyli się dziesięć razy, ze Słowacją osiem, a w pojedynku eliminacyjnym tylko cztery. Chodzi o to, żeby każde kolejne spotkanie dodawało pewności i wiary w siebie. Ważne, żeby w każdym kolejnym meczu nie popełniać błędów z poprzedniego, uczyć się na nich - powiedział Kaczmarek.

W niedzielę reprezentanci mieli lekki trening o 11. A potem kilku z nich wyjechało do Polski, a zaczęli przyjeżdżać zawodnicy z klubów zagranicznych, którzy w środę zagrają w Jerez przeciwko Słowacji. Jako pierwsi w Hiszpanii zjawili się grający w Boaviście Porto Przemysław Kaźmierczak i Rafał Grzelak.

Cytat meczu

"Pamiątkową paterę, jaką dostałem z okazji spotkania z Estonią, przekażę chyba kuratorowi, bo ja jestem zawieszony" - obecny na meczu Michał Listkiewicz. Prezes PZPN jest na wakacjach z rodziną w okolicach Malagi.

LOTTO Ekstraklasa 2018/19

lp. Drużyna M Pkt Br. Zw. R Por.
1 Lechia Gdańsk 18 38 30-17 11 5 2
2 Legia Warszawa 18 33 29-18 9 6 3
3 Jagiellonia Białystok 18 32 33-24 9 5 4
4 Piast Gliwice 18 30 26-20 8 6 4
5 Korona Kielce 18 29 24-22 8 5 5
6 Pogoń Szczecin 18 28 25-21 8 4 6
7 Lech Poznań 18 27 25-23 8 3 7
8 Wisła Kraków 18 26 31-27 7 5 6
9 Arka Gdynia 17 23 26-21 6 5 6
10 Zagłębie Lubin 18 21 26-30 6 3 9
11 Wisła Płock 18 19 26-32 4 7 7
12 Miedź Legnica 18 19 21-35 5 4 9
13 Cracovia Kraków 17 18 13-19 4 6 7
14 Śląsk Wrocław 18 17 25-27 4 5 9
15 Górnik Zabrze 18 16 22-32 3 7 8
16 Zagłębie Sosnowiec 18 12 22-36 2 6 10

  • Grupa mistrzowska
  • Grupa spadkowa